Na mapie z miastami partnerskimi Nowego Sącza pojawił się kolejny punkt. Po grona 14 zaprzyjaźnionych miast dołącza włoska Tropea. Położone nad brzegiem Morza Śródziemnego niewielkie miasteczko od dawna jest celem wakacyjnych podróży wielu turystów. Czy może być także atrakcyjnym partnerem samorządu? To pytanie podzieliło sądeckich radnych. Czego dotyczyły wątpliwości?
Posłuchaj materiału Sławomira Wrony
Tropea to miejsce dobrze znane turystom zakochanym w śródziemnomorskim krajobrazie włoskiego wybrzeża. Jest w nim wszystko, co uznaje się za atuty takich miejsc. Jest wysoki klif, na którym zbudowano domy rozdzielone wąskimi uliczkami. Jest usytuowana u stóp klifu plaża. Jest też zabytek, czyli kościół położony na wyspie - Santa Maria Dell'Isola. Do dopisania Tropei do grona miast partnerskich Nowego Sącza namawiał radnych prezydent Ludomir Handzel, rekomendując przyjęcie stosownej uchwały.
Kierujemy swoje działania przede wszystkim do krajów z kręgu kulturowego Unii Europejskiej, krajów, które są członkami NATO, gdyż to jest naturalny kierunek współpracy dla Polski, dla polskich miast i chcemy podkreślać nasz związek z Europą.
Ludomir Handzel zdradził również, że kierunek wskazał miastu prezydent Andrzej Duda.
W październiku 2022 r. we Włoszech mówił on zawieraniu takich porozumień i współpracy pomiędzy Polską a Włochami.
Dla części radnych te wyjaśnienia okazały się niewystarczające:
Nowy Sącz kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców, tam 6. Rozumiem, że będziemy traktowali naszego partnera z pełną powagą, ale również uwzględniając okoliczności, których tutaj publicznie nie należy podnosić. To dobrze, jak większy chce współpracować z mniejszym i tak chciałbym tę ewentualną współpracę postrzegać
- mówił radny Koalicji Obywatelskiej Józef Hojnor.
Głębszego uzasadnienia oczekiwał też radny PiS Michał Kądziołka:
Jakie wymierne korzyści przyniesie nam współpraca z tym włoskim miastem, które ma ponad 6 tys. mieszkańców i powierzchnia gminy to zaledwie 3 km kwadratowe, czyli to w zasadzie jedno osiedle Nowego Sącza.
Dociekliwość cytowanych radnych sprowokowała przedstawicieli obozu prezydenta do emocjonalnej reakcji:
Przysłuchuję się tej dyskusji i zastanawiam się, czy ona na celu ma od samego początku jakieś sianie nienawiści po Świętach, czy chodzi o coś innego
- zastanawiał się radny Koalicji nowosądeckiej Leszek Gieniec. Jeszcze ostrzej zareagował wiceprzewodniczący sądeckiej rady miasta Tadeusz Gajdosz.
Tutaj się muszę odnieść do moich poprzedników, czyli klubu PiS, a dokładnie do pana Michała. Proszę mi powiedzieć, dlaczego pan się czepia takich normalnych spraw?
Atmosferę uspokoiła stanowcza interwencja przewodniczącego rady Krzysztofa Głuca. Co ciekawe, ostatecznie w głosowaniu radni poparli nawiązanie współpracy Nowego Sącza z Tropeą, w dodatku jednomyślnie. 20 radnych głosowało za, nikt nie był przeciw. Droga do sądecko-kalabryjskiej współpracy została zatem otwarta. Nie wiadomo jeszcze, czym ta współpraca się wypełni, ale sądeccy radni udowodnili, że tego rodzaju kontakty bywają znakomitą okazją do poznania specyficznych, lokalnych obyczajów.