10 czerwca w Nowym Sączu ma się odbyć jawny konkurs ofert złożonych przez podmioty zainteresowane przejęciem Sandecji. Datę zdradził Marek Niedźwiedź, polski przedsiębiorca mieszkający w Sheffield, który w środę spotkał się z przedstawicielami władz Nowego Sącza. Na spotkaniu miał się też dowiedzieć, że sądeckim klubem interesuje się jeszcze dwóch innych inwestorów.
Posłuchaj co mówi Marek Niedźwiedź
Marek Niedźwiedź podtrzymuje zainteresowanie Sandecją. Jak dodaje, kluczowe dla przyszłości klubu będzie oddanie stadionu, którego budowa mocno się opóźnia.
- Sandecja jest projektem z potencjałem. Klub jest w dobrej sytuacji. To nie jest Legia, która ma zdaje się 200 milionów długu. Wyniki sportowe przyjdą, jak zacznie się dobre zarządzane. Sandecją interesuję się od 2020 - 2021 roku. Wtedy było pierwsze spotkanie z prezydentem. Potem covid, lockdowny, zamieszanie wokół stadionu. Nikt nie był w stanie zagwarantować terminu oddania stadionu, a nie ukrywajmy stadion jest kluczowy - dodaje.
Marek Niedźwiedź spotkał się też w środę z kibicami Sandecji. Przedstawił im swój plan. Powtórzył, że jego główne założenie to powrót klubu do I ligi w trzy do czterech lat.