Wewnętrzna kontrola i prokuratorskie postępowanie mają sprawdzić okoliczności śmierci bliźniąt, które urodziły się martwe w szpitalu w Limanowej.
Prokuratura zajęła się sprawą po doniesieniu matki 23-letniej mieszkanki Limanowej. Kobieta twierdzi, że dzieci jej córki zmarły z powodu błędu lekarzy.
23 latka trafiła do szpitala w 7 miesiącu ciąży. Na oddziale położniczym spędziła całą noc czekając na cesarskie cięcie. Kiedy rano przeprowadzono zabieg dzieci już nie żyły. Sprawa trafiła do prokuratury.
- Zabezpieczyliśmy całą dokumentację lekarską z oddziału ginekologicznego oraz przychodni, w której matka tych dzieci wcześniej pozostawała pod opieką lekarza ginekologa. – mówi Janina Tomasik, prokurator Rejonowy w Limanowej.
-Zabezpieczyliśmy też łożysko i zwłoki noworodków, które zostały przesłane do Zakładu Medycyny Sądowej w celu przeprowadzenia sekcji zwłok i udzielenia odpowiedzi na pytanie, co było przyczyną zgonu- dodaje Tomasik.
Limanowska prokuratura przeprowadziła w tej sprawie wstępne czynności, ale wystąpiła też do Prokuratory Okręgowej w Nowym Sączu o przekazanie sprawy do innej jednostki.
Sławomir Wrona/aw