Rekordowo niski poziom wody w Jeziorze Klimkowskim na razie nie zagraża dostawom wody do Gorlic. Miasto przygotowuje jednak plan awaryjny na wypadek dalszej suszy - ustaliło Radio Kraków. W zbiorniku pozostało niewiele ponad trzy miliony metrów sześciennych wody, co oznacza, że jest wypełniony zaledwie w kilku procentach.
- Bierzemy pod uwagę wszystkie scenariusze, również poszukiwanie alternatywnych źródeł wody. Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej analizowało ostatnio możliwość budowy studni głębinowych, które mogłyby zapewnić dodatkowe ujęcie – mówi Sebastian Puchajda, zastępca burmistrza Gorlic.
Znikające jezioro Klimkówka. Zostało niecałe 10% wody
Budowa studni głębinowych i stacji uzdatniania wody byłaby jednak kosztowna. Samorząd liczy przede wszystkim na zapowiadaną przez Wody Polskie zmianę zasad gospodarowania zbiornikiem w Klimkówce, tak aby podczas suszy zatrzymywać w nim więcej wody.
Na razie ograniczono pracę elektrowni wodnej, żeby zmniejszyć odpływ wody ze zbiornika.