W połowie grudnia skończą się problemy kierowców w okolicach Piwnicznej. Tak przynajmniej zapewniają drogowcy. W samej Piwnicznej trwa budowa nowego mostu. Dodatkowym utrudnieniem jest remont kilku kilometrów drogi krajowej do ronda, z którego będzie można zjechać w stronę granicy ze Słowacją. Dziś pokonanie kilku kilometrów z Piwnicznej w stronę Muszyny może zając nawet kilkadziesiąt minut.
Posłuchaj relacji Sławomira Wrony
Konstrukcja nowego mostu na Popradzie w Piwnicznej jest już niemal gotowa. Trwa budowa dojazdów i remont kilku kilometrów drogi krajowej, na której ruch odbywa się wahadłowo a zmiany świateł zmuszają do długiego oczekiwania. Wielu kierowców traci cierpliwość. "Na tych światłach będę stał 5 minut, na kolejnych 10. To tragedia" - mówią kierowcy.
Burmistrz Piwnicznej Edward Bogaczyk uspokaja jednak, że prace idą zgodnie z planem. "Terminy nie są zagrożone. Zakończenie robót jest planowane na 15 grudnia" - podkreśla.
Remontowany odcinek z nowym mostem w Piwnicznej to przede wszystkim dojazd do innej przeprawy, która połączy stronę polską z republika Słowacką. W budowie mostu granicznego są jednak kilkumiesięczne opóźnienia. Wiosenna powódź zniszczyła wykopy pod umocnienia konstrukcji i część sprzętu budowlanego. Według ostatnich zapowiedzi, budowany wspólnie przez Polskę i Słowację most graniczny, otwarty będzie nie wcześniej niż w maju przyszłego roku.
(Sławomir Wrona/ko)