Na 10 lat więzienia skazał Sąd Rejonowy w Nowym Sączu sprawcę tragicznego wypadku w Rytrze, w powiecie nowosądeckim, w którym zginęły dwie osoby. We wrześniu ubiegłego roku kierowana przez 26-letniego Lesława G. Škoda Roomster wypadła z drogi wpadając na pobliskie tory wprost pod nadjeżdżający pociąg. Na miejscu zginął 33-letni pasażer samochodu. Drugi, w wieku 32-lat, zmarł po przewiezieniu do szpitala. Uzasadniając surowy wyrok, sędzia Dominik Mąka podkreślił, że zasądzona kara jest tylko o dwa lata krótsza od maksymalnej za takie przestępstwo.
Ciężko wyobrazić sobie bardziej drastyczny wypadek, który byłby tak kwalifikowany. Zginęły dwie osoby, trzecia osoba ledwo uszła z życiem, czwarta osoba miała mniejsze obrażenia, czyli mamy wielość osób pokrzywdzonych. Do tego naruszenie przez oskarżonego podstawowych rudymentarnych zasad bezpieczeństwa drogowego: prędkość rozwinięta, jazda w nietrzeźwości, jazda po użyciu środków odurzających, jazda pomimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych
– mówił sędzia.
Wobec oskarżonego sąd orzekł dodatkowo dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i nawiązkę dla dwóch pasażerów samochodu, którzy przeżyli, ale odnieśli poważne obrażenia. Wyrok nie jest prawomocny. Obrońca oskarżonego nie wykluczył apelacji.