Iwona Mularczyk, kandydatka na prezydenta Nowego Sącza, przypuszcza polityczny atak na swojego kontrkandydata. Domaga się od wicemarszałka województwa małopolskiego Leszka Zegzdy zwołania natychmiastowego posiedzenia Rady Społecznej sądeckiego szpitala. Jak twierdzi Iwona Mularczyk, zgłosiła się do niej grupa pielęgniarek i pracowników medycznych niższego szczebla niezadowolona ze sowich wynagrodzeń. - To od tych osób zależy życie pacjentów, dlatego konieczna jest dyskusja o podwyżkach – podkreśla kandydatka na prezydenta Nowego Sącza.
Jak potwierdziła w rozmowie z naszym reporterem Iwona Mularczyk, grupa niezadowolonych ze swoich pensji osób swoje żądania podwyższenia pensji zgłosiła także do dyrekcji placówki. Dyrekcja informuje jednak, że żadne pismo w tym temacie nie wypłynęło. Natomiast marszałek Leszek Zegzda do uwag Iwony Mularczyk zamierza się odnieść w czwartek.
Bartosz Niemiec/jgk