Sytuacja Polaków na Ukrainie znacząco się pogorszyła – alarmuje Iwona Romaniak. Prezes sądeckiej Fundacji Bratnia Dusza po kilkumiesięcznej przerwie, spowodowanej epidemią koronawirusa, już dwukrotnie odwiedziła rodaków za wschodnią granicą. Organizacja dostarczył do Lwowa dwa busy darów. To jednak kropla w morzu potrzeb, dlatego organizujemy kolejną zbiórkę – podkreśla Iwona Romaniak.
Mówi Iwona Romaniak, prezes Fundacji Bratnia Dusza
"Wiele rodzin straciło pracę. Miałam spotkanie z rodzinami wielodzietnymi, widziałam te dzieci, rozmawiałam z rodzicami, bywałam tych domach, jeździliśmy po polskich wioskach. Jest bardzo źle, dlatego, że nic nie szło przez granicę, nawet w okresie świąt. Ci ludzie nie mają praktycznie nic, proszą o podstawowe rzeczy" - mówi Romaniak.
Potrzebne są środki czystości, higieny osobistej i przybory szkolne. Osoby, które chcą wesprzeć Fundację w zbiórce, mogą przynosić dary do Centrum Informacji Turystycznej przy ulicy Szwedzkiej w Nowym Sączu do 25 lipca. Dary na Ukrainę Fundacja dostarczy wraz z motocyklistami. Będzie to już czwarta tego typu akcja charytatywna organizowana wspólnie z sądeckimi miłośnikami dwóch kółek.