Nad linią kolejową Nowy Sącz – Chabówka znów zawisła groźba zamknięcia dla ruchu pociągów. Przedstawiciele Polskich Linii Kolejowych mówią o coraz gorszym stanie szyn i urządzeń kontroli ruchu, które zagrażają bezpieczeństwu. Jak powiedziała Radiu Kraków Dorota Szalacha z PLK, decyzja jeszcze nie zapadła, ale bez wykonania najpilniejszych prac nie uda się jej uniknąć.
Posłuchaj co mówi Dorota Szalacha z PLK
"Jest to potrzeba pilna. Badania diagniostyczne pracowników wskazują na to, że nie ma możliwości dalszego eksploatowania torów bez remontu– mówi Radiu Kraków Dorota Szalacha z biura prasowego PLK.
Na najpilniejsze prace pozwalające zachować ruch na tej linii potrzeba ok. 2 mln zł. PLK nie kryje, że na razie tych pieniędzy nie ma. Zamknięcie linii byłoby ciosem dla jednej z największych atrakcji południa Małopolski, jaką stały się podróże pociągiem retro. Bilety zawsze rozchodziły się w błyskawicznym tempie.
W tym roku dzięki dotacji z Urzędu Marszałkowskiego zaplanowano jeszcze kilka kursów. Po zamknięciu linii trzeba je będzie odwołać.
(Sławomir Wrona/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: