Dokładnie za miesiąc mieszkańcy Chełmca na Sądecczyźnie obudzą się w nowej rzeczywistości. Już nie będą mieszkać na wsi, lecz w mieście.
Starania o zmianę statusu miejscowości trwały kilka lat. Ostateczna decyzja zapadała w lipcu. - Od tego czasu znacznie wzrosło zainteresowanie naszymi terenami wśród deweloperów – mówi wójt, a już od 1 stycznia 2018 burmistrz Chełmca Bernard Stawiarski. "Nie będziemy specjalnie budować bloków, ale powstaje np. sporo szeregówek. Jedno takie osiedle już powstaje. To tylko cieszy, bo im więcej mieszkańców, tym mniej będziemy płacić np. za wodę i ścieki" - dodaje wójt.
Samorząd liczy też, że dzięki zmianom będzie miał okazję na zdobycie większych dotacji unijnych. Część mieszkańców widzi w tym szansę rozwoju, ale są też przeciwnicy, którzy boją się większych podatków i opłat. "Będą wyższe ceny. Jak można ze wsi zrobić miasto? Z czego ludzie będą żyć, jak wszystkie tereny są zabudowywane?" - martwią się niektórzy mieszkańcy. "Dobrze, miasto będzie się rozwijać, my skorzystamy, inni będą do nas przyjeżdżać, turystyka zacznie kwitnąć" - mówią inni.
Przyszły burmistrz Chełmca zapewnia, że podatki i opłaty pozostaną w mieście na tym samym poziomie, co teraz. Mieszkańcy nie będą też musieli wymieniać dowodów i innych dokumentów.
Chełmiec zyska także prawdziwie centrum. Do tej pory trudno było je wskazać na mapie miejscowości. - Ten rynek musi mieć zupełnie inne znacznie, niż w miastach, które mają długą historię. Kiedyś w takich miejscach skupiał się handel, dziś to miejsca rozrywki, kultury, rekreacji - podkreśla Łukasz Połomski, sądecki historyk.
Przy powstającym rynku w Chełmcu już istnieje pływalnia, która ma zostać rozbudowana. Budowane jest też obserwatorium astronomiczne. Do jesieni przyszłego roku ma powstać także nowe centrum kultury z kinem.
(Bartosz Niemiec/ew)