Były zapowiedzi o szybkiej odbudowie mostu a jest spore rozczarowanie. Mieszkańcy osiedla Trzeciaki w Kasinie Wielkiej nadal tylko piechotą mogą dostać się do centrum wsi. W miejscu zerwanej w czasie sierpniowej nawałnicy przeprawy wojsko miało wybudować drogowy most składany, ale władze gminy Mszana Dolna ze względu na koszty zrezygnowały z tego rozwiązania.
Posłuchaj sądeckiego serwisu informacyjnego
Jak dowiedziało się Radio Kraków, wojsko zażądało zabezpieczenia w postaci weksla opiewającego na kilka milionów złotych. W tej sytuacji zdecydowano, że żołnierze, którzy od kilku tygodni są na miejscu, wybudują tymczasową konstrukcję z elementów zakupionych z budżetu gminy. Prace postępują jednak w ślimaczym tempie, co martwi mieszkańców.
Zdaniem wójta Mszany, Bolesława Żaby, prace postępują zgodnie z planem. Jak tłumaczy wójt, bardzo długo trwały jedynie przygotowania terenu do budowy mostu. "Jest to teren podmokły, są tam grunty rolne. Musieliśmy z jednej i drugiej strony utwardzić brzeg. To skomplikowana sprawa, która kosztuje i jeszcze potrwa" - tłumaczy Żaba.
Żołnierzom póki co udało się jedynie wbić w dno rzeki drewniane pale, które będą podtrzymywać tymczasowy most. "Czekamy na kolejne elementy konstrukcji i jeśli wszystko pójdzie dobrze, do 26 września most będzie gotowy" – mówi porucznik Ireneusz Kozubal z 3. Batalionu Inżynieryjnego w Nisku.
Po tymczasowym moście będą mogły jeździć pojazdy do 15 ton. Tymczasowa przeprawa ma służyć mieszkańcom około trzech lat. Potem ma ją zastąpić nowy most.
(Bartosz Niemiec/ko)