Zdaniem posła Solidarnej Polski Andrzeja Romanka, przy sprzedaży sądeckiego dworca mogło dojść do złamania prawa.
Dworzec, za 7 mln 150 tys zł kupiła spółka Regionalny Dworzec Autobusowy w Krakowie. Nadal nie wiadomo na jakiej podstawie ustalono cenę. Wcześniej wartość obiektu szacowano na ok. 30 mln zł.
-Gdyby sprzedaż odbyła się w drodze przetargu kwota mogłaby być wyższa, a zysk trafiłby także do pracowników, którzy w PKS mieli 13 procent udziału – twierdzi poseł Romanek. A w tym momencie mamy sytuację taką, że najprawdopodobniej sprzedano dworzec za cenę zobowiązań i pracownicy nie dostaną nic.
- Zyskało województwo, ale ci mniejsi akcjonariusze, kolokwialnie rzecz ujmując, zostali w ten sposób oszukani- dodaje Andrzej Romanek.
Oficjalne zapytania w tej sprawie poseł Romanek skierował do marszałka województwa Marka Sowy i do zarządu RDA.
Sprawę likwidacji sądeckiego PKS i sprzedaży dworca bada też specjalna komisja powołana w małopolskim sejmiku. Raport z jej pracy, wielokrotnie zapowiadany, ciągle nie jest gotowy.
Sławomir Wrona/aw