Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Niepokojące dane GUS: najniższa dzietność w historii Polski

Główny Urząd Statystyczny zaprezentował kolejne niepokojące dane dotyczące liczby urodzeń w Polsce. W czerwcu na świat przyszły 23 tysiące dzieci. W ostatnich 12 podsumowanych miesiącach - 291 tysięcy. To najgorszy wynik w historii naszego kraju.

Niepokojące dane GUS: najniższa dzietność w historii Polski
Fot. pixabay

Różnice są kolosalne. W  latach 50. w Polsce na świat przychodziło 800 tysięcy dzieci rocznie, w latach 90. pół miliona, obecnie może się okazać, że nie przekroczymy nawet 300 tysięcy.

Renata Ptak z urzędu statystycznego w Krakowie przekonuje jednak, że wcale nie trzeba sięgać tak daleko do roczników statystycznych, by zauważyć wyraźną różnicę.

"W pierwszym półroczu tego roku mamy niewiele ponad 23 tysiące urodzeń miesięcznie. Rok temu w pierwszym półroczu to było ponad 25,6 tysiąca urodzeń miesięcznie"

- informuje Ptak

GUS w swoich najnowszych statystykach nie zaprezentował danych dla poszczególnych województw, ale Małopolska także jest w trendzie spadkowym. W 2022 roku urodziło się tutaj 31 tysięcy dzieci, o 7 tysięcy mniej niż w 2017.

"Starzejemy się, zmniejsza się liczba urodzeń, jest coraz mniej ludzi, zwiększa się liczba osób w wieku poprodukcyjnym. Myślę, że niestety, ale idziemy tutaj śladem zachodu"

- ocenia Renata Ptak.

Konsekwencje dla polskiej gospodarki mogą być nieubłagane. Starzejące się społeczeństwo to zachwiany system emerytalny i zdecydowanie niższe emerytury niż te, które teraz sobie zakładamy.

Profesor Krzysztof Machaczka z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie informuje, że na niską liczbę urodzeń może mieć wpływ nie tylko zmiana stylu życia, czy inflacja, ale także brak stabilności w przepisach i wytycznych.

"To dynamika zmian w zakresie, chociażby ciągłych modyfikacji w systemie edukacyjnym, to brak stabilności w przepisach podatkowych, to brak stabilności w polityce społecznej, prorodzinnej. My jesteśmy dzisiaj już gospodarką posttransformacyjną. Powinniśmy funkcjonować już jako dobrze naoliwiony i skonstruowany system społeczno-ekonomiczny. Niestety tak nie funkcjonujemy"

- mówi prof. Machaczka.

Profesor Maria Nawojczyk, socjolożka z Wydziału Humanistycznego Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, na kwestie ujemnego przyrostu naturalnego patrzy z poziomu uwarunkowań kulturowych.

"Kiedyś, można by powiedzieć, ludzie myśleli w kategoriach pozostawiania śladu po sobie, jako ciągłości trwania rodu, a teraz mamy bardzo wiele możliwości samorealizacji. Nasze dzieci nie są naszą wizytówką dla przyszłości, albo przynajmniej nie tylko one nią są. Ta zmiana zachodzi we wszystkich nowoczesnych społeczeństwach"

- wyjaśnia prof. Nawojczyk.

Jej zdaniem z trendem malejącej dzietności nie da się już walczyć. 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów

  • Złota Piłka: Kane zwycięzcą plebiscytu, wśród kobiet Pajor tylko za Putellas

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu