Poniedziałkowy atak zimy to tylko epizod - przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków synoptyk IMGW w Krakowie Tomasz Knopik. Opady śniegu będą stopniowo zanikać a w najbliższych dniach możliwe jest ocieplenie. W czwartek i w piątek w Krakowie ma być około 15 stopni ciepła. Niestety prognozy na najbliższą noc nie są optymistyczne. Drogi mogą zamienić się lodowisko bo temperatura spadnie ponieżej zera. A w sumie w poniedziałek małopolscy strażacy interweniowali prawie 400 razy. Najwięcej pracy mieli w powiatach: krakowskim, wielickim i brzeskim i najczęściej pracowali przy usuwaniu połamanych konarów, które nie wytrzymały pod naporem mokrego śniegu. Niektóre z nich spadały na linie energetyczne. Efekt: co najmniej pięć tysięcy domów w regionie nie ma prądu.
Posłuchaj rozmowy Wojciecha Musiała z Tomaszem Knopikiem - synoptykiem z IMGW w Krakowie
Uwaga, ślisko na drogach
Jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, od rana na głównych drogach rejonu pracuje kilkanaście solarek, pługów i piaskarek. Ze śniegiem od rana walczy też Kraków. W stolicy Małopolski rano zmobilizowanych zostało 15 solarek, ale też 7 urządzeń do utrzymania mostów i wiaduktów. W wielu miejscach na drogach zalega błoto pośniegowe - jest więc ślisko i niebezpiecznie.
O utrudnieniach na drogach informują też słuchacze Radia Kraków. Przypominamy: 500 202 323 (SMS i MMS).
"Apelujemy, by kierowcy na mostach nie przyspieszali i gwałtowanie nie hamowali, bo mogą stracić panowanie nad autem" - mówił z rozmowie z Radiem Kraków Piotr Odorczuk z krakowskiego MPO.
Sporo kierowców w Małopolsce nie zdążyło z wymianą opon na zimowe. U wulkanizatorów długie kolejki. W niektórych zakładach w Krakowie najbliższe wolne terminy są dopiero 13 października po południu.
Nie wszystkie gminy były przygotowane na opady śniegu. "Wygląda na to, że w wielu miejscowościach nie zostały jeszcze rozstrzygnięte przetargi na odśnieżanie, dlatego na mniejszych drogach solarki po prostu nie jeżdżą. Wiemy, że mało kto zdążył zmienić opony, dlatego prosimy o szczególną uwagę - mówił w rozmowie z Radiem Kraków dyżurny policji z Nowego Sącza.
Zima jeszcze nie rozpoczęła się dla drogowców, a przynajmniej tych z regionu tarnowskiego. Niektóre zarządy dróg mają podpisane umowy na odśnieżanie dopiero od końca października, a inne nawet od listopada. Jednak piaskarki już dziś wyjechały na drogę wojewódzką łączącą Tarnów z Gorlicami i Słowacją w Zborowicach. Samochody miały tam problem z wyjechaniem na podjazdy i przejechaniem po serpentynach. Zarząd Dróg Wojewódzkich przekonuje, że do czasu nadejścia formalnej zimy będzie reagował na podobne problemy.
Zdaniem synoptyków sypać będzie co najmniej do końca dnia, a temperatura utrzyma się tylko nieznacznie powyżej zera. Spodziewane są też silne podmuchy wiatru.
Co najmniej pięć tysięcy domów w Małopolsce bez prądu
Połamane gałęzie uszkodziły linie niskiego i średniego napięcia. Największy kłopot jest w Krakowie,gdzie uszkodzeniu uległo 18 stacji, a bez prądu jest 2200 mieszkańców.
Do awarii doszło też m.in. w gminach Korzenna, Łososina, czy Laskowa w powiecie limanowskim. W każdej z tych gmin ponad 1000 odbiorców jest odciętych od energii.
Strażacy tylko przed południem musieli interweniować aż 170 razy. Jak mówi Radiu Krakow Paweł Susło z Wojewódzkiej Komendy Straży Pożarnej w Krakowie, w większości były to wezwania do połamanych drzew i gałęzi, które oberwały się pod ciężarem mokrego śniegu. Kilkanaście razy musieli usuwać połamane gałęzie z linii elektrycznych i telefonicznych.
#Snieg w Malopolsce: operator wozu @RadioKrakow szuka zasiegu, reporter za to ma frajde. pic.twitter.com/DvDDyr8x4v
— Karol Surowka (@SurowkaKarol) październik 12, 2015
(Karol Surówka, Teresa Gut/rk/ko)