W Małopolsce mocno sypało już w nocy ze środy na czwartek. Dla południa regionu obowiązywało ostrzeżenie drugiego stopnia o intensywnych opadach śniegu. Na drogach było bardzo ślisko.
Posłuchaj, co mówi Adam Michniewski - dyżurny synoptyk Biura Prognoz
Śnieg był mokry i miejscami na jezdniach utworzyło się już błoto pośniegowe, które miejscami przymarzało. Na południu regionu całkiem biało. Warstwa świeżego śniegu przykryła drogi wokół Jabłonki, w tym trasę do przejścia granicznego w Chyżnem. W Zakopanem drogi i chodniki przykryte były grubym białym kocem. Trudne warunki panowały też w rejonie Rabki-Zdroju, Wadowic, Dobczyc, Wieliczki, Niepołomic oraz Proszowic.
W Krakowie MPO wysłało do walki z zimą aż 195 jednostek, które zabezpieczały nawierzchnię przed zamarzaniem. Temperatura oscylowała wokół 0°C, więc kierowcy musieli mieć się na baczności zwłaszcza na mostach, wiaduktach i drogach osiedlowych.
Kolizje i wypadki w Małopolsce. Groźnie zwłaszcza na drogach lokalnych
Od północy w Małopolsce doszło do kilku kolizji i wypadków. Auta wpadały do rowów m. in. w Krzeszowie (powiat suski), Rzeszotarach (powiat krakowski) i na trasie olkuskiej w Jerzmanowicach.
Natomiast w Biskupicach poślizg samochodu osobowego zakończył się w rzece. Do wyciągnięcia auta trzeba było użyć ciężkiego sprzętu. Na szczęście osobie kierującej samochodem udało się go opuścić o własnych siłach.
I jeszcze jedna groźna kolizja, tym razem w Gorzkowie niedaleko Wieliczki. Pojazd częściowo wpadł do rowu, więc utrudniał przejazd drogą lokalną.
Wypadek miał też miejsce na trasie Niepołomice - Wieliczka, gdzie zderzyły się dwa samochody, a dwie osoby zostały ranne.
Służby drogowe informowały również o poważnych utrudnieniach w Marcyporębie niedaleko Wadowic. Ciężarówka wpadła w poślizg i zupełnie zablokowana drogę powiatową. Przejazd jest już udrożniony.
Prognozy mówią o kolejnych opadach
Według prognoz sypać - i to miejscami intensywnie - może przez cały czwartek. "Suma opadów śniegu w górach może wynieść 25-30 cm w ciągu 24 godzin. W naszych już wyżynnych rejonach spadnie od 10 do 15 cm" - mówił Adam Michniewski dyżurny synoptyk Biura Prognoz.
Meteorolodzy określają taką pogodę jako klasyczne "przedzimie".
(Katarzyna Maciejczyk, Mateusz Żmija, materiały prasowe)