O poranku cały czas jest ciemno, latarnie bardzo szybko gasną - alarmują słuchacze Radia Kraków i pytają dlaczego urzędnicy nie wydłużą pracy latarni rano, gdy dni robią się krótsze i powoli zbliża się jesień. Okazuje się, że Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, ma świadomość tego, że jest ciemno - ale jak tłumaczą urzędnicy - muszą wydłużać czas pracy latarni według kalendarza.
Posłuchaj co mówi Paulina Polak z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu
W Krakowie od tygodnia latarnie świecą codziennie o minutę dłużej. Widoczny przełom jednak dopiero przed nami. "Przełom widoczny to będzie sierpień/wrzesień. Jeszcze 31 sierpnia latarnie będą świeciły do 5.06. Pierwszego września będą już świeciły do 5.36" - mówi Paulina Polak z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.
W Tarnowie tego krakowskiego problemu nie ma. Wszystkie lampy, które wieczorami oświetlają ulice Tarnowa, sterowane są automatycznie. Długości ich działania nie określa urzędnik, ale komputer uwzględniający precyzyjnie godziny wschodu i zachodu słońca. Każdego dnia roku lampy włączają się o nieco innej godzinie i o innej przestają świecić. "To dla nas bardzo wygodne, praktyczne i niemal bezobsługowe rozwiązanie. Latarniami steruje zegar astronomiczny. Sterownik ustala sobie dokładny czas włączenia lamp. To jest około 15 minut wieczorem po zachodzie słońca, rano 15 minut przed wschodem słońca" - wyjaśnia Krzysztof Kluza z Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie.
Co więcej, w Tarnowie lampy połaczone są w jednym układzie. Dzięki temu każda z nich może być oddzielnie włączona zza biurka urzędnika obsługującego system. W przypadku nagłych zmian pogody, powodujących znacznie ograniczenie dostępu światła słoneczego, tarnowskie ulice nie będą pogrążone w ciemnościach.
Sądeczanie także bez większych problemów o poranku mogą dotrzeć do pracy. Latarnie na ulicach Nowego Sącza gasną dopiero po godzinie 5 rano. Najdłużej oświetlenie uliczne - do około 5:20 - włączone jest w centrum miasta i ulicach Zielonej oraz Węgierskiej, gdzie znajdują się największe zakłady zatrudniające po kilkaset osób. Z każdym dniem latarnie będą teraz świeciły coraz dłużej. Urządzeniami sterują bowiem zegary astronomiczne.
- To zegary, które mają ustawienia fabryczne. Pory włączania i wyłączania się różnią w zależności od pory roku. W zimie oświetlenie uliczne w Nowym Sączu włącza się około godziny 16.00 i może świecić nawet 15 godzin. W lecie te pory są inne. Oświetlenie włącza się około 21.00-21.30 i świeci około 10 godzin - tłumaczy Krzysztof Witowski.
Jak dodaje rzecznik sądeckiego magistratu, oświetlenie uliczne w Nowym Sączu załącza się sektorowo. Wszystko ze względu na to, aby nagle nie obciążyć sieci elektrycznej. Latarnie również są wyłączane sektorowo, stąd różnica pomiędzy ich gaśnięciem, która może wynosić nawet pół godziny.
(Dominika Baraniec/Marcin Golec/Bartosz Niemiec/ko)