Ogromne składowisko opon i szmat ciągle straszy tuż obok Puszczy Dulowskiej. Niewykluczone, że w usunięcie ponad 200 tysięcy ton odpadów, zaangażuje się Warszawa.
Posłuchaj relacji Marka Mędeli
Ponieważ nie ma co liczyć na to, że działkę posprząta osoba, która przywiozła do Trzebini szmaty i opony, trzeba szukać planu "B". Ten zakłada, że w porządkach pomoże ministerstwo skarbu. Wcześniej trzeba tylko ustalić, kto zgodnie z prawem, mógłby odpowiadać za posprzątanie ogromnego składowiska.
- Tak naprawde najłatwiej będzie pozyskac środki zewnętrzne na pozbycie się tych odpadów. Musimy tylko wiedzieć, który podmiot powinien o to występować - mówi poseł Robert Maciaszek.
Może to być na przykład starostwo lub województwo. Jak dodaje poseł Maciaszek, rozmowy trwają. To krok do przodu, bo przez ostatnie lata składowiskiem gum i szmat nikt nie chciał się zająć.
(Marek Mędela/ko)