Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ostoja rybitwy czy kopalnia żwiru? Trwa walka o Stawy Adolfińskie

Mieszkańcy sołectw sąsiadujących ze stawami w gminie Oświęcim protestują przeciwko planom utworzenia żwirowni na terenie unikalnych, 700-letnich Stawów Adolfińskich. Ich zdaniem — a także według ekologów — planowane wydobycie żwiru poważnie zagrozi cennemu przyrodniczo obszarowi objętemu ochroną w ramach sieci Natura 2000. Jest o co walczyć. Na stawach zadomowiła się największa w Polsce populacja rybitwy białowąsej licząca w tym miejscu prawie 400 par ptaków. Obserwować można również czaple, żurawie, bociany czarne, nietoperze, bobry i wiele innych gatunków związanych ze środowiskiem wodnym. Jaką przyszłość mają przed sobą Stawy Adolfińskie?

Ostoja rybitwy czy kopalnia żwiru? Trwa walka o Stawy Adolfińskie
Fot. Natalia Feluś

Posłuchaj materiału Natalii Feluś

Za tydzień w ramach przetargu ma zostać wyłoniony nowy dzierżawca terenu, na którym znajdują się Stawy Adolfińskie. Miejsce to należy do Skarbu Państwa i zarządzane jest przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Od dwóch lat teren nie ma dzierżawcy, a stawy popadają w ruinę. Piotr Rymarowicz, prezes Towarzystwa na rzecz Ziemi z Oświęcimia zaznacza, że brak rybaka, który odpowiednio zagospodaruje teren pod hodowlę ryb doprowadza stawy do degradacji.

Stawy Adolfińskie są miejscem bytowania wielu gatunków owadów, ryb, ptaków i innych zwierząt. Ekolog podkreśla, że to główna ostoja rybitwy białowąsej w Polsce, a na tym obszarze występuje około 140 gatunków ptaków, w większości objętych ochroną. Z kolei państwo Palichleb, mieszkańcy Zaborza, zwracają uwagę, że trudno znaleźć inne miejsce, gdzie zaledwie 10 minut od centrum dużego miasta można obserwować bociana czarnego żerującego w stawach, a także czaple, żurawie czy nietoperze. Ich zdaniem w tym rejonie występuje pięć lub sześć gatunków nietoperzy pod ścisłą ochroną, a całość tworzy unikalny ekosystem.

Stawy są również popularnym miejscem spacerów, przejażdżek rowerowych oraz wypoczynku działkowców z Oświęcimia, których ogródki graniczą bezpośrednio z tym terenem.

Zdaniem mieszkańców i ekologów, stawy zasługują na ochronę, dlatego obecnie trwają prace nad powołaniem Zespołu Przyrodniczo-Krajobrazowego.

Ta uchwała została przygotowana i skonsultowana w Urzędzie Gminy w Oświęcimiu, a następnie wysłana do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Krakowie z prośbą o akceptację. Trwa procedura jej uzgodnienia

–  wyjaśnia Mirosław Smolarek, wójt gminy Oświęcim.

Pozornie wszystko zmierza ku szczęśliwemu zakończeniu. Mieszkańcy już raz wygrali przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym sprawę, której efektem było zablokowanie planów utworzenia w tym miejscu kopalni. Temat jednak powrócił wraz z otwarciem nowego postępowania administracyjnego — będącego pierwszym krokiem do ewentualnej przyszłej eksploatacji tego terenu.

Fot. Natalia Feluś

Mieszkańcy wskazują, że proces badania złoża pod kątem przygotowań do eksploatacji nadal trwa, a oni ponownie podjęli walkę. Jak zaznaczają, po okresie względnego spokoju ponownie zawiązali grupę społeczną, wspieraną przez ekologów z Towarzystwa na rzecz Ziemi, i starają się bronić stawów przed powstaniem w tym miejscu żwirowni oraz rozpoczęciem wydobycia kruszyw. Ich zdaniem tak unikalnych miejsc jest coraz mniej i należy zrobić wszystko, aby je chronić.

Popiera ich Andrzej Skrzypiński, starosta oświęcimski, który oprócz zagrożenia dla przyrody, widzi też spore uciążliwości dla ludzi:

Sprzeciw mieszkańców jest jak najbardziej uzasadniony, ponieważ działalność żwirowni będzie powodować duże uciążliwości związane z samym wydobyciem i transportem żwiru. Z pewnością wypłynie to negatywnie na codzienny komfort życia.

Mieszkańcy obawiają się, że zakończony pozytywnie proces administracyjny może w przyszłości otworzyć drogę do powstania kopalni. Wójt uspokaja, że na obecnym etapie zarówno radni, jak i urząd gminy są zgodni: teren ten powinien pozostać rolniczy, z możliwością prowadzenia działalności rybackiej. Trwa opracowywanie ogólnego planu zagospodarowania przestrzennego, w którym gmina Oświęcim nie przewiduje miejsca pod eksploatację kruszyw.

Mimo to mieszkańcy, wspierani przez ekologów, dążą do unieważnienia postępowania, wskazując, że nie zostali w nim uwzględnieni jako strona społeczna. Ich zdaniem procedura nie brała pod uwagę interesu przyrody ani konieczności ochrony walorów obszaru Natura 2000 — na co szczególnie zwracają uwagę środowiska przyrodnicze.

Powiązane

  • Nowy Tarnów na dawnym Owintarze z pozwoleniem na budowę. I oburzeniem sąsiadów

    Bartłomiej Maziarz

  • Deweloperzy walczą o Rybitwy. Bloki pół kilometra od oczyszczalni ścieków i list fałszywych "przedsiębiorców"

    Patryk Kubiak

  • Mieszkańcy Olkusza mają dość hałasu pociągów. Czy remont coś zmieni?

    Natalia Feluś

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec