Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kotewka dusi ryby w zbiorniku Krajskie. Wędkarze: znów może dojść do katastrofy ekologicznej

„Zróbcie coś ze zbiornikiem Krajskie, zanim będzie za późno!” – alarmują wędkarze ze Spytkowic, Wadowic i Andrychowa. Wszystko wskazuje na to, że latem – kolejny rok z rzędu – w zbiorniku mogą masowo zacząć ginąć ryby.

Kotewka dusi ryby w zbiorniku Krajskie. Wędkarze: znów może dojść do katastrofy ekologicznej
Fot. Natalia Feluś

Odkąd akwen w Spytkowicach porasta kotewka orzech wodny – roślina pod ochroną, której nie można usuwać bez odpowiednich zezwoleń – ryby mają ograniczony dostęp do tlenu i światła. Leszcze, sandacze, szczupaki i karpie wpływają tu z Wisły na tarło.

Wędkarze już na początku roku zwrócili się do nas z prośbą o interwencję. Wtedy Wody Polskie w Krakowie deklarowały m.in. montaż bariery, która miała zostać zainstalowana na przełomie marca i kwietnia. Miała ona uniemożliwić wpływanie do zbiornika rybom z Wisły. Wędkarze mówią jednak, że mimo tych obietnic nic się nie dzieje.

Załamują ręce, wspominając czasy świetności zbiornika Krajskie – gdy łowili tu ryby, a całe rodziny odpoczywały nad brzegiem. Dziś po raz kolejny apelują o interwencję, by nie dopuścić do kolejnej katastrofy ekologicznej:

Nic się nie poprawiło. Kraty nie założyli, pogłębienie nie zostało wykonane, ryba wpływa z Wisły – powtórka z rozrywki się szykuje. Ryba, która wpłynie, nie może wypłynąć – zostaje i kończy swój żywot. Kotewka tak się rozprzestrzeniła, że całkowicie zamknęła ten zbiornik – mówią.

Przez kotewkę giną ryby?

Profesor Mariusz Czop z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie tłumaczy, że mamy do czynienia ze specyficznym siedliskiem wodnym, będącym częścią starorzecza Wisły:

Jest to stare koryto Wisły, które zostało odcięte od głównego nurtu. W takim dość płytkim zbiorniku, który ma około metra głębokości, woda stoi, a równowaga ekologiczna jest bardzo wrażliwa i łatwo ją zaburzyć – wyjaśnia.

Wędkarze wskazują kotewkę jako główną przyczynę zdychania ryb. Profesor Czop zaznacza jednak, że problem jest bardziej złożony:

Być może do zbiornika są wrzucane ścieki, jest on nadmiernie przeżyźniony i dlatego ta kotewka tak silnie się rozwija. Takie starorzecza trzeba badać – absolutnie nie wolno odprowadzać do nich ścieków – ostrzega.

Jednocześnie przyznaje, że nadmierny rozrost tej chronionej rośliny również wymaga reakcji:

Trzeba udrożnić dopływ i kontakt z Wisłą oraz zapanować nad kotewką, która szczelnie pokrywa grubym kożuchem całą taflę wody – podsumowuje.

Koszenie i udrożnienie odpływu

W styczniu Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie zapowiadał montaż bariery mechanicznej, która miała zapobiec wpływaniu ryb na tarło do starorzecza Krajskie. Miała być zainstalowana na przełomie marca i kwietnia. Jednak, jak informuje Wojciech Kozak, dyrektor RZGW w Krakowie, z tego planu zrezygnowano. Obecnie trwają prace nad udrożnieniem kanału odpływowego.

Równocześnie Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała zgodę na koszenie kotewki – działania te mają być wkrótce podjęte.

Krajskie znów dla wędkarzy?

Trwają również ustalenia dotyczące własności samego zbiornika. Dyrektor Kozak deklaruje gotowość do podpisania umowy z Polskim Związkiem Wędkarskim w Bielsku-Białej:

– Niewykluczone, że dojdziemy do konsensusu i wędkarze wzięliby ten obiekt wraz z zagospodarowaniem – zapowiada.

Dokument ma być podpisany w najbliższych dniach. Jeśli do tego nie dojdzie, właścicielem zbiornika nadal pozostanie RZGW.

Komentarze

Powiązane

  • Wciąż nie są znane przyczyny śnięcia ryb w rzece Wildze w Krakowie

    Radio Kraków

  • Tona śniętych ryb na starorzeczu Krajskie w Spytkowicach. Przyducha tylko jedną z przyczyn

    Natalia Feluś

  • Mieszkańcy Spytkowic apelują o interwencję. "Nie chcemy smrodu śniętych ryb"

    Natalia Feluś

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"