Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Małopolska, Śląsk i Opolszczyzna razem promują się w Brukseli

"Dom Polski Południowej" - tak nazywa się instytucja, która od wtorku promuje Małopolskę, Śląsk i Opolszczyznę w stolicy Europy. Siedziba tej instytucji znajduję się przy prestiżowej ul. Luksemburskiej w Brukseli, nieopodal Parlamentu Europejskiego. "Celem 'Domu Południowej Polski' jest pozyskiwanie inwestorów dla tych trzech województw, ale też promowanie południa Polski w Europie" - powiedziała w rozmowie z Radiem Kraków, Renata Jesiołek, dyrektor Biura Małopolski w Brukseli.

Małopolska, Śląsk i Opolszczyzna razem promują się w Brukseli
fot: Karol Surówka

Posłuchaj mieszkańców Brukseli

Małopolska, Śląsk i Opolszczyzna razem promują się w Brukseli
%gallery_34618%

Marszałek Małopolski Marek Sowa przyznaje, że sama nazwa "Małopolska" na zachodzie niewiele znaczy. "Do tej pory w Europie musieliśmy się przedstawiać jako 'Małopolska - Region Kraków'" - przyznaje Sowa. Słowa marszałka potwierdza sonda przeprowadzona wśród mieszkańców Brukseli przez naszego reportera.

Jak dodaje Sowa, Małopolska, Opolszczyzna i Śląsk wzajemnie się uzupełniają i razem tworzą nie tylko siłę gospodarczą, ale i polityczną. Daje to większą siłą przebicia w dbaniu o swoje interesy.

W ramach promocji Domu Południowej Polski na tzw. "Esplanadzie Solidarności" Parlamentu Europejskiego (głównej Alei biegnącej między budynkami parlamentu) otwarto wystawę "Architektura Małopolski, Śląską i Opolszczyzny". Nasz region promują zdjęcia Audytorium Maximum UJ, Galerii Sztuki Współczesnej BWA-Sokół, Centrum Informatyki AGH, Com-Com Zone, Dworca PKP w Tarnowie, Europejskiego Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego, Miasteczka Galicyjskiego w Nowym Sączu, Miejskiej Biblioteki w Chrzanowie, Ośrodka Kultury i Sportu w Dobczycach, MOCAKU, Kładki w Sromowcach Wyżnych, Muzeum Lotnictwa Polskiego, Opery Krakowskiej, "Wielkiej Ruiny" w Tyńcu, Stadionu Cracovii, Uzdrowiska w Szczawnicy, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, Pijalni Wód Mineralnych w Wysowej Zdroju, Małopolskiego Ogrodu Sztuki, Miejskiej Biblioteki w Oświęcimiu i Cricoteki.

Przeczytaj rozmowę Karol Surówki z Michaelem Schneiderem, członkiem Prezydium Europejskiego Komitetu Regionów.

Czy pana zdaniem marka "Małopolski" jest rozpoznawalna w Europie? Także wśród inwestorów?

- Polska z całą pewnością jest jednym z wielkich i ważnych członków Unii Europejskiej. Tego być może jeszcze nie zauważyła część mieszkańców na południu Europy, ale my, politycy europejscy to wiemy. To co ja chciałbym podkreślić jako członek Komitetu Regionów to jest to, że Polska to także silne regiony. Województwa Polski w Komitecie Regionów i w Brukseli spełniają bardzo ważną rolę - pokazują na przykładzie poszczególnych regionów siłę Polski.

A jaka jest siła Małopolski?

- Przyznaje, że szczegółów odnośnie tego regionu nie znam, proszę o wybaczenie. Myślę jednak, że ważne jest to, że sąsiadujące ze sobą regiony [Małopolska, Sląsk i Opolszczyzna - przyp. red.] się tutaj jednoczą i występują razem. Razem są silniejsze i stąd mogą szukać innych regionów o podobnych interesach, by tu w Europie wspólnie lobbować na swoją korzyść. Dlatego wartość takich biur jak to [Dom Południowej Polski - przyp. aut.] jest nie do przecenienia.

Czym musi się wykazać region by zostać zauważonym w Europie?

- Siłą waszego regionu jest bogata historia i kultura - to wiele osób interesuje i dzięki temu można zyskać wiele rozgłosu. Ale oczywiście w dzisiejszych czasach samo to nie wystarczy, potrzebne są różne gałęzie przemysłu, marki i branże, które dany region wyróżniają. I jeżeli się jeszcze wtedy rozglądnie w Europie i nie znajdzie się regionu o podobnych ukierunkowaniach gospodarczych to można naprawdę zyskać wyrazisty profil. Ja pochodzę z Saksonii-Anhalt we wschodnich Niemczech. U nas dominuje przemysł chemiczny, w Europie występujemy w porozumieniu z innymi regionami jako "sieć regionów chemicznych" - w ten sposób już wiele osiągnęliśmy. 

Czyli ten "superregion", Małopolska, Śląsk i Opolszczyzna mogą coś tu razem zdziałać?

- Chodzi tu o prostą synergie: nie trzeba czegoś robić trzy razy z osobna, tylko raz i to razem. Chociaż trzeba też pamiętać o tym, by każdy z tych regionów nie zatracał swojego własnego profilu.

(Z Brukseli - Karol Surówka)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów