Kandydatka SLD na prezydenta w piątek była w Małopolsce. Wizytę rozpoczęła od spotkania z mieszkańcami Gorlic, potem udała się do Tarnowa. Spotkania w obu miastach zdominował temat emigracji i bezrobocia młodych. "Polska musi być krajem, do którego się przyjeżdża, a nie z którego się ucieka"- mówiła w Tarnowie kandydatka SLD na prezydenta. Powtórzyła swoje wcześniejsze zapowiedzi pisania polskiego prawa na nowo, walki z umowami śmieciowymi i poprawy warunków startu dla młodych ludzi.
Posłuchaj co mówi Magdalena Ogórek, kandydatka SLD na prezydenta
Po krótkim spotkaniu z władzami Gorlic Magdalena Ogórek zgodziła się odpowiedzieć na kilka pytań dziennikarzy. Skomentowała m.in. wystąpienie Rady Europy, która oczekuje, że Polska zażąda od Stanów Zjednoczonych gwarancji nie poddania karze śmierci więźniów, którzy mieli być przetrzymywani w tajnym więzieniu CIA na terenie naszego kraju. - Moim zdaniem amerykański wymiar sprawidliwości nie pownien być poddawany naciskom z zewnątrz.
Magdalena Ogórek wymijająco odpowiedziała na pytanie, czy jako prezydent gotowa byłaby poprzeć ustawę w sprawie invitro. - Nie wyobrażam sobie, by państwo mogło być przeszkodą dla tych obywateli, którzy pragną mieć dzieci.
Po krótkiej wizycie w Gorlicach Magdalena Ogórek udała się na podobne spotkanie w Tarnowie. Kandydatka mówiła o trudnej sytuacji młodych ludzi, którzy nie mają pracy albo są zatrudniani na umowy śmieciowe. Kandydatka SLD przekonywała, że podczas swojej kandydatury skupi się na złagodzeniu prawa podatkowego dla pracodawców i ułatwieniu startu w biznesie młodym ludziom.- Chodzi o stworzenie funduszu poręczeniowo - ubezpieczeniowego. Młodzi ludzie rozpoczynający działaność gospodarczą będą wpłacać 5 - 10 zł miesięcznie i jeżeli popełnią drobne wykroczenie z powodu nierozumiałych przepisów, taki fundusz będzie dawał możliwość pokrycia grzywny. Młodzi nie będą się bali ryzykować - mówiła w Tarnowie Ogórek.
Agnieszka Wrońska/ Sławomir Wrona/ ar