Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Łowczy z gminy Wieprz pomagają rolnikom przy koszeniu pól i ratują malutkie sarenki

Łowczy z gminy Wieprz w powiecie wadowickim zaoferowali pomoc rolnikom dotyczącą koszenia łąk i pól. Przed planowanym koszeniem, za darmo latają nad terenami zielonymi specjalnym dronem z kamerą termowizyjną, żeby zlokalizować młode sarenki schowane w gęstej trawie. Uratowali już ponad 20 małych koźląt.

Łowczy z gminy Wieprz pomagają rolnikom przy koszeniu pól i ratują malutkie sarenki
fot. Koło Łowieckie Szarak w Gierałtowicach

Posłuchaj co mówią mówią łowczy Zygmunt Piskorz, Michał Komendera i Robert Wolas z Koła Łowieckiego Szarak w Gierałtowicach

fot. Koło Łowieckie Szarak w Gierałtowicach

- Jest wielu rolników, którzy mają duże hodowle bydła. Dlatego w tym rejonie jest wiele łąk. To dla nich dobra rzecz. Wszystkie wypadki związane z przesieczeniem takiej sarny są bardzo nieprzyjemne. Oni chcą, żebyśmy znajdowali je i usuwali. Jak znajdziemy koźlę, w rękawiczkach i przez trawę wkładamy je do kartonu pełnego trawy. Odkładamy na bok i po wykoszeniu wypuszczamy też przez rękawiczki. Praktycznie na każdej łące blisko lasu, którą sprawdzaliśmy, było koźlę, dwa lub trzy. Oprócz saren uratowaliśmy kilka jaj bażancich. Wkładamy je do inkubatora i już pierwsza grupa małych bażantów jest wykluta - mówią łowczy Zygmunt Piskorz, Michał Komendera i Robert Wolas z Koła Łowieckiego Szarak w Gierałtowicach.

Chęć sprawdzenia pola przed koszeniem trzeba zgłosić myśliwym dzień wcześniej, bo loty odbywają się na dwie godziny przed wschodem słońca. Później kamera termowizyjna nie wychwyci już młodych sarenek czy bażantów.

- To świetna inicjatywa. Przed koszeniem danych pól informuję Koło Łowieckie, że będziemy tam rozpoczynać pracę. Osobiście wskazuję działki, gdzie będzie koszenie. Wtedy unikamy tego, że nie rozkosimy młodej sarenki - mówi Alojzy Serwin, rolnik z Wieprza.

W tym roku na łąkach tego rolnika skoszono już 100 hektarów trawy i nie ucierpiała przy tym żadna sarna. Jeśli zwierze dostanie się w tryby kosiarki, może mieć to tragiczne skutki nie tylko dla sarny, ale także dla bydła, które w ten sposób może zatruć się jadem kiełbasianym.

Akcja trwa na terenie gminy Wieprz do końca czerwca.

fot: Natalia Feluś

Posłuchaj co mówi Alojzy Serwin:

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów