Nawet 15,5 miliona złotych kredytu zaciągnie miasto Limanowa, by pokryć deficyt i spłacić odsetki od starych zobowiązań. Kłopoty samorządu to efekt kumulacji kosztownych inwestycji z minionych lat zaplanowanych przez poprzednie władze. Miasto musi teraz zmierzyć się z zapłatą kar umownych, koniecznością zwrotu części unijnych dotacji oraz dopłatami do kończonych projektów.
Posłuchaj co mówi wiceburmistrz Limanowej Katarzyna Aue-Kęsek
Chodzi m.in. budowę bloków, remonty ulic i remont Limanowskiego Domu Kultury.
- Przyczyna tego wszystkiego to przeinwestowanie. Nie każdy program, który daje pieniądze należy łapać. Jakby się czasem odpuściło, więcej poszło na drogi, nie na budynki, byłoby może lepiej - wyjaśnia wiceburmistrz Limanowej, Katarzyna Aue-Kęsek.
Nowy kredyt Limanowa będzie spłacać przez najbliższe czternaście lat – do 2040 roku.