Lekarze z Polskiej Misji Medycznej właśnie wrócili z Tanzanii, gdzie zabezpieczali maraton na Kilimandżaro. To najwyżej odbywający się bieg na świecie. Krakowscy medycy zostali poproszeni o pomoc przy pierwszej edycji maratonu.
posłuchaj materiału Teresy Gut
"Są pracownicy parku narodowego, którzy mają przeszkolenie z pierwszej pomocy. Wciąż jednak odczuwają braki w sprzęcie, np. do transportu pacjentów" - mówi Ewa Piekarska, prezes Polskiej Misji Medycznej, która także uczestniczyła w zabezpieczaniu maratonu.
Medycy planują już kolejną podróż do Tanzanii. Tym razem chcą zorganizować szkolenia dla ratowników wysokogórskich i przewodników. - Po naszym ostatnim wyjściu na Kilimandżaro dostrzegliśmy ogromne dysproporcje w tym, jak wygląda pomoc w Polsce i pomoc tam - dodaje Ewa Piekarska. "Wydawało nam się, że to co widzieliśmy 5 lat temu, zwożenie pacjentów na taczkach, że to się skończyło. A jednak. Chcemy móc doposażyć obozowiska, przeszkolić osoby z myślą o turystach, którzy tam przybywają, ale i samych pracujących tam ratownikach" - podkreśla.
Organizacja chce zebrać i wysłać do Afryki potrzebny sprzęt jeszcze w tym roku. Trwają też rozmowy z władzami Parku Narodowego Kilimandżaro, aby ustalić dogodny termin szkoleń. Polska Misja Medyczna planuje też zaangażować w organizację tego szkolenia ratowników GOPR-u.
(Teresa Gut/ew)