Zostawili kilkuletnie dziecko w rozgrzanym samochodzie, bo chcieli pospacerować po krakowskich Plantach. Chodzi o parę białoruskich turystów, zatrzymanych wczoraj przez policję.
Dziecko pozostawione zostało w aucie bez włączonej klimatyzacji, lekko uchylone było jedynie jedno z okien. "To całkowity brak wyobraźni" - mówi wprost Mariusz Ciarka z małopolskiej policji.
Jak dodaje Ciarka, dziecku pozostawionemu w samochodzie na szczęście nic się nie stało, rodzice unikną więc odpowiedzialności karnej.
Mundurowi apelują też, by w upalne dni w autach nie zostawiać zwierząt. Podczas weekendu na parkingu w Inwałdzie psa uwięzionego w samochodzie musieli uwalniać strażacy. Zwierzę został tam pozostawione przez swoich właścicieli, którzy poszli zwiedzać lokalny park miniatur. W szczelnie zamkniętym aucie pies spędził kilka godzin. Po uwolnieniu przez straż pożarną wycieńczony i odwodniony czworonóg został przewieziony do weterynarza.
Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami także apeluje, aby w upały nie zostawiać czworonogów w aucie. "Pod żadnym pozorem nie powinniśmy tego robić, nawet jeśli w samochodzie uchylimy szyby" - tłumaczy kierownik KTOZ-u, Paulina Boba
[Posłuchaj: ]
W przypadku gdy zauważymy, że zwierzę przebywa w złych warunkach i nie ma dostępu do wody, należy zadzwonić do Straży Miejskiej, KTOZ-u lub pod numer alarmowy 112. Możemy też sami wybić szybę w samochodzie. Pozostawienie psa w wysokiej temperaturze w aucie to znęcanie się, za które zgodnie z ustawą o ochronie praw zwierząt grozi nawet do 2 lat więzienia.
(Karol Surówka/Ewa Ostapowicz/ko)