- Zwarcie instalacji podczas serwisu nagrzewnicy gazowej służącej do ogrzewania hali - to wstępna przyczyna pożaru hali produkcyjnej w Skawinie. Ustaliło to Radio Kraków. Przypomnijmy, ogień wybuchł w poniedziałek po południu w hali przy ulicy Torowej. W budynku znajdowały się lampy, kinkiety i żyrandole. W wyniku pożaru hala się zawaliła. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura. Ustalona została wstępna przyczyna pożaru.
Posłuchaj co mówi Oliwia Bożek-Michalec, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie
- Ten serwis przeprowadzony nie był bezpośrednio przed pożarem. Było to związane z rozpoczęciem sezonu grzewczego. Ustalono do tej pory, że ten serwis był wykonywany przez firmę zewnętrzną. Na razie są przesłuchani w charakterze świadków pracownicy, którzy dokonywali tego serwisu. Na pewno w sprawie tej zostanie wszczęte śledztwo o przestępstwo z artykułu 163, paragraf 1, punkt 1 i 2 kodeksu karnego, czyli o wywołanie zdarzenia stwarzającego niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób, a także mienia w znacznych rozmiarach - mówi prokurator Oliwia Bożek-Michalec z prokuratury okręgowej w Krakowie.
W sprawie konieczne będą oględziny prokuratora i biegłego z zakresu pożarnictwa. W tym momencie na miejscu jest Nadzór Budowlany, który ocenia, czy można wejść na teren spalonej hali.
Straty szacowane są na około 15 milionów złotych. W pożarze nikt nie ucierpiał.
Pożar w Skawinie pod Krakowem ugaszony. Apel do mieszkańców o zamknięcie okien