Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Złoty pociąg" pod lupą prokuratury!

Prokuratura rejonowa Kraków-Śródmieście zbada, czy podczas wybierania przebiegu linii kolejowej z Krakowa do Myślenic nie doszło do złamania prawa. Zawiadomienie złożyła grupa mieszkańców gminy Mogilany, która już od kilku lat domaga się zmian w projekcie trasy i nie chce torów tuż obok swoich domów.

"Złoty pociąg" pod lupą prokuratury!
Fot. Pexels

Kto zdaniem mieszkańców miał złamać prawo i co może w tej sprawie zrobić prokuratura?

Zawiadomienie do prokuratury dotyczy pracowników Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego, którzy byli obecni podczas wybierania przebiegu trasy kolejowej z Krakowa do Myślenic.

Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód prowadzi postępowanie dotyczące trasy kolei Myślenice – Kraków. Chodzi o przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez osoby, które reprezentowały Urząd Marszałkowski w Krakowie. Zdaniem zawiadamiającego w sposób niewłaściwy dokonały wyboru tejże trasy. Postępowanie jest na etapie czynności sprawdzających.

- wyjaśnia Oliwia Bożek-Michalec, rzecznik prokuratury okręgowej w Krakowie.

Zawiadomienie złożyło Stowarzyszenie Zielone Konary, czyli ta sama organizacja, która od kilku lat walczy o zmianę projektu linii kolejowej.

Kolei nie chcemy od momentu, kiedy okazało się, że bez żadnych konsultacji została przesunięta z trasy świątnickiej do Mogilan, a myśmy jak dobry wujek to przyjęli

- podkreśla Lesław Starzyk, członek stowarzyszenia i mieszkaniec gminy Mogilany.

Początkowo trasa linii kolejowej z Krakowa do Myślenic (która ma powstać w ramach rządowego programu Kolej+) miała prowadzić na wschód od drogowej Zakopianki przez gminy Siepraw i Świątniki Górne. To właśnie tamtejsze samorządy wnioskowały o to, by mieć u siebie kolej. Z niewyjaśnionych do tej pory powodów trasa została przeniesiona o kilka kilometrów na zachód do gminy Mogilany. A to oznacza pociągi kursujące w odległości kilkunastu metrów od okien mieszkańców.

Protestujemy, bo nie chcemy, żeby kolej była przeprowadzona przez gminę Mogilany i żeby była projektowana w jedynym narzuconym wariancie

- mówi Anna Kubas, jedna z protestujących.

Stowarzyszenie Zielone Konary podkreśla, że zawiadomienie do prokuratury to kolejny krok mający pokazać samorządowcom, że mieszkańcy nie zgadzają się na poprowadzenie trasy kolejowej na terenie gminy Mogilany, w dodatku bez wcześniejszych konsultacji.

Krakowska prokuratura gromadzi i sprawdza dokumenty, które mogą być podstawą do wszczęcia śledztwa pod kątem niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez pracowników Urzędu Marszałkowskiego. Władze województwa na razie nie komentują sprawy - marszałek ma się wypowiedzieć dopiero po otrzymaniu stosownych pism z prokuratury.

O ciągłe kontrowersje dotyczące linii kolejowej Kraków - Myślenice zapytaliśmy także PKP Polskie Linie Kolejowe, które są odpowiedzialne za budowę trasy. W odpowiedzi czytamy, że "ostateczna decyzja o ustaleniu lokalizacji linii kolejowej ma zostać wydana w trzecim kwartale 2026”.

Czy jest jeszcze szansa na zmianę przebiegu - tego dokładnie nie wiadomo.

Nowa linia kolejowa z Krakowa do Myślenic to jedna z najważniejszych planowanych inwestycji transportowych w Małopolsce. Jej głównym celem jest odciążenie zakorkowanej Zakopianki i stworzenie szybkiego, codziennego połączenia kolejowego między południem regionu a stolicą województwa.

Mieszkańcy Mogilan mają dość. Czy dojdzie do referendum i odwołania władz gminy?

Ola Sobczak

Trasa o długości około 22 kilometrów ma prowadzić ze Swoszowic przez m.in. Lusinę, Konary, Olszowice, Kąty, Krzyszkowice i Polankę, aż do centrum Myślenic. Przejazd pociągiem ma trwać około 40 minut, a pociągi mają kursować co pół godziny. W planach są m.in. dwa tunele i wiadukty, które mają zminimalizować ingerencję w krajobraz i skrócić czas podróży.

Projekt realizowany jest w ramach rządowego programu Kolej Plus. W 2023 roku podpisano umowę na wykonanie dokumentacji projektowej, której wartość przekracza 150 mln zł. Za opracowanie projektu odpowiadają firmy BBF i IDOM. Zakończenie prac projektowych planowane jest na 2027 rok, a oddanie linii do użytku – na 2032.

Inwestycja budzi jednak sporo kontrowersji. Mieszkańcy Krzyszkowic i Mogilan protestują przeciwko planowanemu przebiegowi trasy. Wskazują na ryzyko wyburzeń domów, zaburzenia gospodarki wodnej w dolinie Wilgi oraz brak wystarczających konsultacji społecznych. Pojawiają się również głosy o niedoszacowaniu kosztów oraz wątpliwości co do realnego terminu realizacji.

Komentarze

Powiązane

  • Miał być "złoty pociąg". Będą wywłaszczenia, większe ryzyko podtopień i wyburzanie zabytkowych budynków?

    Patryk Kubiak

  • Wójt Mogilan mówi "nie" referendum ws. budowy kolei z Krakowa do Myślenic

    Maciej Skowronek

  • Mieszkańcy Mogilan mają dość. Czy dojdzie do referendum i odwołania władz gminy?

    Ola Sobczak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"