Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mieszkańcy Mogilan mają dość. Czy dojdzie do referendum i odwołania władz gminy?

Władze podkrakowskich Mogilan do wymiany? Tego domaga się grupa mieszkańców ze Stowarzyszenia Zielona Gmina Mogilany, którzy chcą referendum w tej sprawie. Powodów jest kilka, ale najważniejszym argumentem ma być brak zdecydowanych działań lokalnych włodarzy w sprawie zmiany przebiegu linii kolejowej Kraków - Myślenice.

Mieszkańcy Mogilan mają dość. Czy dojdzie do referendum i odwołania władz gminy?
Protest na Zakopiance. / Fot. Marek Lasyk

Głównych argumentów, które podnosi stowarzyszenie jest sześć, w tym brak zaufania społeczności wobec wójta, rady gminy i podejmowanych przez nich działań. Wśród zarzutów znalazł się również ten dotyczący tego, że władze ignorują opinię mieszkańców gminy. Chodzi także o ogromną podwyżkę podatku od nieruchomości - z 30 do 60 procent. Jednak najważniejszym powodem, który wskazują inicjatorzy referendum, jest ich zdaniem bezczynność wójta Jerzego Przeworskiego w sprawie przebiegu linii kolejowej z Krakowa do Myślenic. - Wójt nie zwraca uwagi na głosy lokalnej społeczności, która kolei u siebie nie chce - ocenia Lesław Starzyk ze Stowarzyszenia Zielona Gmina Mogilany. 

- Kolei nie chcemy już od momentu, kiedy okazało się bez żadnych konsultacji trasa została przesunięta ze Świątnik, z trasy Świątnickiej do Mogilan. Do tego dochodzi jeszcze, że chcą znowu podzielić naszą gminę S7 lub koleją, albo jednym i drugim. Już wystarczy nam, jesteśmy podzieleni Zakopianką, która tak i tak utrudnia już nam życie - mówi aktywista.

Wójt Mogilan pytany o inicjatywę stowarzyszenia podchodzi do sprawy z dystansem. Na zarzut dotyczący bezczynności w sprawie linii kolejowej Kraków- Myślenice odpowiada:

- Kolej już przez naszych poprzedników w planach studium była wrysowana. My się tego dowidzieliśmy z zewnątrz. Ja tak naprawdę dowiedziałem się z internetu, gdzie burmistrz Myślenic powiedział, że nowa trasa jest już przygotowana. Jak ja się zapatruję na trasę? Według mnie kolej do gminy Mogilany jest potrzebna - mówi Jerzy Przeworski.

Jak dodaje wójt - zgodnie z projektem linia kolejowa będzie przebiegać 20 metrów od jego ogrodzenia jego domu, więc rozumie obawy mieszkańców. Z kolei podwyżkę podatku od nieruchomości Przeworski tłumaczy tym, że podatek nie był podnoszony od 2014 roku. Te wyjaśnienia nie przekonują inicjatorów referendum, którzy w tym tygodniu złożyli już pismo do delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie.

- Jesteśmy przygotowani do zbierania podpisów. Mamy wolontariuszy, którzy sami zgłaszają się po listy do podpisów. Dajemy żółtą kartkę naszej lokalnej władzy, a mieszkańcy zdecydują, czy przy referendum dadzą już czerwoną kartkę, czy rada nie zostanie odwołana - mówi Lesław Starzyk.

Najpierw jednak komisarz wyborczy musi zweryfikować zgłoszenie mieszkańców. Od tego momentu rozpocznie się czas na zbieranie podpisów pod wnioskiem o organizację referendum.

- To jest 60 dni na zebranie podpisów potwierdzających możliwość przeprowadzenia inicjatywy referendalnej. Tych podpisów troszeczkę inicjatorzy będą musieli zebrać. 10% musi potwierdzić tą inicjatywę. Od momentu weryfikacji podpisów referendum musi się odbyć w terminie 50 dni - wyjaśnia Barbara Golanko, dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie.

Na weryfikację podpisów komisarz wyborczy będzie miał 30 dni. Tylko od mieszkańców Mogilan zależy więc, kiedy odbędzie się głosowanie. A czy wójt obawia się, że zostanie odwołany?

- To jest tylko stanowisko, prawda? Dzisiaj się jest, jutro nie. To mieszkańcy zadecydują, nie jestem przyklejony do krzesła. Zadecydują, że jest źle i trzeba odejść, to tak będzie - kwituje krótko Jerzy Przeworski.

W przyszłym tygodniu krakowska delegatura Krajowego Biura Wyborczego ma ujawnić więcej szczegółów na temat zgłoszenia w sprawie referendum w Mogilanach.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"