W Małopolsce wszystkie główne drogi są czarne i przejezdne. Nocą największe opady pojawiły się w południowej części Krakowa i w okolicznych miejscowościach, spadło tu około 10 cm śniegu.
W Krakowie sytuacja jest opanowana - główne ulice są przejezdne. Problemy mogą być natomiast na trasach mniej uczęszczanych i na drogach osiedlowych. Warto o poranku także wyjść z domu wcześniej po to, by odśnieżyć samochód.
Najwięcej kłopotów mają teraz kierowcy w gminie Światniki Górne. Drogi są nieodśnieżone i bardzo śliskie. Autobusy MPK linii 215 i 225 mają kłopoty z dojechaniem do końcowych przystanków , na razie jednak linie nie zostały skrócone, być może wreszcie dojadą tam pługi piaskarki.
Na południu regionu w rejonie Nowego Sącza i Nowego Targu spadło zaledwie od jednego do dwóch centymetrow śniegu. Służby zapewniają, że wszystkie drogi w regionie tarnowskim są przejezdne.
[Posłuchaj: ]
Co ciekawe, drogowcy nie odśnieżyli ulicy Krakowskiej na fragmencie prowadzącym do rynku. Dużo gorzej jest też na lokalnych drogach na południu regionu tarnowskiego. Według służb nigdzie nie ma jednak problemów z przejazdem, tak jak to miało miejsce wczoraj wieczorem. W Łękawce niedaleko Tarnowa, samochody miały problem z wyjazdem pod górę przez co zsuwały się z drogi.
Problemy są nadal na kolei. Z 1,5-godzinnym opóźnieniem zmierza do Krakowa pociąg TLK z Przemyśla. Wczoraj opóźnienie na tej trasie również wynosiło blisko 2 godziny. Problemem znów jest oblodzona trakcja.
Z punktualnym dojazdem do stolicy Małopolski problemy mają także składy z Tarnowa, Ostrowca Świętokrzyskiego, Rzeszowa i Łodzi. Wszystkie notują blisko półgodzinny poślizg.
(Marcin Koczyba/dw)