Krakowski Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu tłumaczy się z zatrudnienia firmy zewnętrznej, potrzebnej, zdaniem urzędników, do przeprowadzenia audytu. ZIKiT wydał na to 550 tysięcy złotych i znalazł się w ogniu krytyki krakowskich radnych.
Krakowscy radni przekonują, że dyrekcja spółki samodzielnie powinna przeprowadzić proces restrukturyzacji w miejskiej jednostce. Dyrektor ZIKiT-u Joanna Niedziałkowska przekonywała jednak, że dzięki uwagom zewnętrznej firmy uda się usprawnić pracę i tylko w tym roku zaoszczędzić 4 miliony złotych. Dyrekcja jednostki tłumaczy, że sama nie byłaby w stanie przeprowadzić audytu. W ciągu ostatnich pięciu lat dwukrotnie próbowano we własnym zakresie przygotować taki plan, który nie przyniósł zadowalających efektów. Dlatego w końcu postanowiono wynająć ludzi, którzy lepiej się na tym znają i pokażą, jak skutecznie oszczędzać. Ten fakt budzi kontrowersje. Zarząd przekonuje jednak, że warto wydać kilkaset tysięcy - aby móc zaoszczędzić miliony.
"Wprowadzenie systemu dwuzmianowego spowoduje oszczędności związane ze stanowiskami pracy a po drugie firma będzie o wiele bardziej przyjazna dla klienta, który będzie mógł załatwić swoje sprawy od 6.00 do 20.00" - mówiła Niedziałkowska. Wśród zmian zaproponowanych ZIKIT-owi przez firmę zewnętrzną znalazły się również: wprowadzenie elektronicznego obiegu dokumentów i obniżenie podstawy wynagrodzeń pracowników. Wysokość zarobków będzie zależała od ich zaangażowania i realizacji celów.
Wynajmowanie i płacenie firmom zewnętrznym to powszechna praktyka. ZIKiT zatrudnił już ekspertów, którzy policzą pasażerów w tramwajach i autobusach, mimo że inspektorzy tej jednostki na co dzień zajmują się takimi sprawami. Z kolei Wydział Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa chce poprosić specjalistów o policzenie, ile w mieście jest pieców węglowych, zatruwających powietrze.
(Marcin Kwaśny/ jg)