Do 7 maja Sąd Apelacyjny w Krakowie odroczył wyrok w sprawie Czesława K., oskarżonego o zamordowanie żony. Miało do tego dojść w 2019 roku w Borzęcinie. Czesław K. został skazany przez sąd pierwszej instancji na 25 lat więzienia, ale apelację wniosła obrona, która domaga się uniewinnienia mężczyzny. W środę sąd apelacyjny odroczył wyrok, tłumacząc decyzję zawiłością sprawy i koniecznością szczegółowej analizy dokumentacji.
Sąd z uwagi na dobro dziecka zamordowanej kobiety i jej męża wyłączył jawność rozprawy.
Proces w sprawie zabójstwa Grażyny K. zakończył się w I instancji we wrześniu 2024 r. Sąd Okręgowy w Tarnowie uznał Czesława K. za winnego morderstwa żony, do którego miało dojść w nocy z 3 na 4 stycznia 2019 roku w Borzęcinie, i wymierzył mu karę 25 lat więzienia. Obrońca Czesława K. zaskarżył wyrok w zakresie winy przypisanej mężczyźnie i domaga się całkowitego uniewinnienia lub złagodzenia kary. Proces przed sądem w Tarnowie był niejawny z uwagi na dobro dziecka zamordowanej kobiety i jej męża
Zwłoki Grażyny K. wyłowiono z rzeki Uszwicy pod koniec lutego 2019 r. Wcześniej zaginięcie zgłosiła rodzina. Kobieta na początku stycznia przyjechała do kraju z Anglii. Prokuratura w akcie oskarżenia wskazała, że jej mąż miał być ostatnią osobą, która tego dnia wieczorem widziała ją żywą. Mimo braku kontaktu, kolejnego dnia mężczyzna nie zgłosił zaginięcia żony, bo – jak przekazała małopolska policja – był przekonany, że kobieta wróciła do Anglii i tam się ponownie spotkają. Mężczyzna wyjechał wówczas do Wielkiej Brytanii.
Brytyjska policja zatrzymała Czesława K. w lipcu 2019 r. na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania, który wydał tarnowski sąd okręgowy. Od tego czasu, przez blisko trzy lata, trwała procedura związana z przekazaniem go polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Ostatecznie nastąpiło to w maju ub.r. Wówczas mężczyźnie przedstawiono zarzut zamordowania żony.
Do siódmego maja sąd apelacyjny w Krakowie odroczył wyrok w sprawie Czesława K., oskarżonego o zamordowanie żony. Miało do tego dojść w 2019ym roku w Borzęcinie. Czesław K. został skazany przez sąd pierwszej instancji na 25 lat więzienia, ale apelację wniosła obrona, która domaga się uniewinnienia mężczyzny. Dziś sąd apelacyjny odroczył wyrok tłumacząc decyzję zawiłością sprawy i koniecznością szczegółowej analizy dokumentacji.
Zwłoki Grażyny K. wyłowiono z rzeki Uszwicy pod koniec lutego 2019 roku. Wcześniej zaginięcie zgłosiła rodzina. Kobieta na początku stycznia przyjechała do kraju z Anglii. Prokuratura w akcie oskarżenia wskazała, że jej mąż miał być ostatnią osobą, która tego dnia wieczorem widziała ją żywą. Mimo braku kontaktu, mężczyzna nie zgłosił zaginięcia żony, bo – jak twierdził – był przekonany, że kobieta wróciła do Anglii i tam się ponownie spotkają. Czesław K. wyjechał wówczas do Wielkiej Brytanii. Został tam zatrzymany na podstawie europejskiego nakazu aresztowania w lipcu 2019 roku. Procedura ekstradycyjna trwała niemal trzy lata - ostatecznie został przekazany polskiemu wymiarowi sprawiedliwości w m,maju ubiegłego roku i usłyszał zarzut zamordowania żony.