Co zrobić z historią własnej rodziny? Jak najpierw do niej dotrzeć, a później - jak ją zachować? Te pytania zadają sobie dwie artystki Michelle Levy i Patrycja Dołowy. W projekcie "Paulina" towarzyszącym FestivATLowi, czyli festiwalowi alternatywnej sztuki żydowskiej podjęły się rekonstrukcji losów Pauliny Hirsch - Żydówki, która przeżyła Holokaust i losów jej męża Józefa, który został zamordowany w więzieniu przy ulicy Montelupich w Krakowie. O historii rodziny Hirschów świadczy ocalałe świadectwo. W rozszyfrowaniu maszynopisu pomagali dziś artystkom więźniowie z krakowskiego Aresztu Śledczego.
Posłuchaj materiału Magdaleny Zbylut-Wiśniewskiej
„Nie spodziewaliśmy się takiej historii i że ktoś, z wolnego świata będzie chciał tu do nas przyjść i zaprosić nas do udziału w tym projekcie” - mówili Radiu Kraków osadzeni.
„Początki były trudne. Wydawało się, że więźniowie przyszli tu, niejako zmuszeni do udziału. Ktoś nawet wyszedł w trakcie. A potem okazało się, że to świadectwo mocno ich wciągnęło. A to bardzo trudny tekst i trudna historia” - przyznaje Magda Rubenfeld Koralewska, współdyrektorka FestivATLu.
„Wydaje mi się, że to co jest najważniejsze, to przywrócenie pamięci o Paulinie Hirsch. To, co robi nam, co znaczy dziś odczytać świadectwo w miejscu, w którym się wydarzyło. Co my z tym zrobimy?” - podkreśla Patrycja Dołowy.
Osadzeni w krakowskim areszcie brali już udział w zajęciach dotyczących II wojny światowej w Muzeum Armii Krajowej, sprzątali też m.in. teren po dawnym gettcie w Podgórzu. W opinii pracowników placówki, udział w projekcie artystycznym będzie dobrą kontynuacją tamtych zajęć.
Artystki zaprezentują pod koniec czerwca w czasie FestivATLu, czyli festiwalu alternatywnej sztuki żydowskiej efekty swojej pracy z osadzonymi. Zaplanowana jest prezentacja performatywna zrekonstruowanych losów Pauliny Hirsch i spacer jej śladami po Krakowie.
(Magdalena Zbylut-Wiśniewska/ew)