Nareszcie są dobre wiadomości dla narciarzy, na całym Podhalu warunki na trasach są bardzo dobre. Po styczniowych anomaliach pogodowych, kiedy temperatury przekraczały plus 10 stopni, przyroda nadrabia zaległości.
Posłuchaj Andrzeja Maraseka, ratownika TOPR
Co prawda naturalnego śniegu w rejonie Zakopanego czy Białki Tatrzańskiej jest kilka centymetrów, ale już od tygodnia temperatura przez całą dobę utrzymuje się poniżej minus 5 stopni. To są warunki idealne do sztucznego zaśnieżania tras narciarskich. Andrzej Marasek, ratownik TOPR w rozmowie z reporterem Radia Kraków zapewnia, że obecnie warunki w ośrodkach narciarskich są wyśmienite.
Średnia pokrywa śnieżna w ośrodkach narciarskich na Podhalu przekracza już pół metra. W wielu miejscach śniegu jest nawet dwa razy tyle. Synoptycy zapowiadają również, że w najbliższych dniach ma być lekki mróz i spora ilość słońca. Są to idealne warunki dla narciarzy. Jedynie trasa i kolej krzesełkowa w kotle Goryczkowym wciąż czeka na spore opady śniegu. Trzeba jednak przypomnieć, że druga trasa narciarska w rejonie Kasprowego Wierchu jest udostępniona dla amatorów białego szaleństwa.
Nie tylko narciarze na Podhalu mają powody do zadowolenia. Wszystkie sądeckie stoki zostały ponownie otwarte i wszędzie panują idealne warunki do szusowania. Średnio pokrywa je 50 centymetrów śniegu, głównie sztucznego, ale prawdziwego białego puchu też nie brakuje, bo niemal codziennie nocami prószy na Sądecczyźnie. - Zima w końcu sobie o nas przypomniała – cieszą się narciarze, których nasz reporter spotkał na stacji narciarskiej w Cieniawie.
(Przemysław Bolechowski / Bartosz Niemiec,k o)