"Skarby" wyłowione z Zakrzówka. Podobnie jak rok temu nurkowie sprzątali w niedzielę krakowskie kąpielisko, a dokładnie jego dno. Jak przyznają, wrażenie jest takie, że przez trzydzieści lat nie nazbierało się tyle śmieci co przez ostatnie trzy miesiące funkcjonowania kąpieliska.
Na dnie było zatrzęsienie butelek, okulary, płetwy, zabawki i zegarek, ale były też bardziej zaskakujące znaleziska. Podczas trwającej kilka godzin akcji płetwonurkowie wydobyli z dna zbiornika między innymi sześć wózków sklepowych i....kanapę oraz materac sprężynowy.
Nurkowie nie wspominają nawet już o oponach, rozmaitych deskach i prętach, które podczas takich akcji są standardem.
Jak mówią organizatorzy, w całej akcji chodzi o zwrócenie uwagi na zanieczyszczanie środowiska i tak unikatowych miejsc jak właśnie Zakrzówek.
- Zakrzówek jest skarbem nie tylko dla Krakowa, ale w skali całej Europy. To piękne miejsce z czystą wodą. Szkoda, że ludzie tam śmiecą. Trzeba edukować mieszkańców. Wrzucanie śmierci do wody nie rozwiązuje problemu. One wtedy tam są i szkodzą środowisku - mówi Piotr Kosiarski z klubu płetwonurków LOK Litoral w Krakowie.
Oprócz tego to dobra zabawa i frajda dla samych nurków. Działania nurków to akcja w pełni charytatywna i jak zapewniają, odbędzie się też za rok.