Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wody Polskie oficjalnie potwierdziły zmiany w projekcie dla otuliny Ojcowskiego Parku Narodowego

Zbiornik retencyjny planowany w Prądniku Korzkiewskim nie powstanie. W zamian zaproponowano budowę 5 mniejszych zbiorników i wykorzystanie istniejącej już infrastruktury.

Wody Polskie oficjalnie potwierdziły zmiany w projekcie dla otuliny Ojcowskiego Parku Narodowego
fot: Bartłomiej Bujas
20 września mieszkańcy i sympatycy Doliny Prądnika Korzkiewskiego wreszcie mogli odetchnąć z ulgą. Trzeba było jednak kilku miesięcy protestów i około 4 tysięcy podpisów, by zwrócić uwagę na to, że teren cenny przyrodniczo może zostać zniszczony. Protestujący zaznaczali, że  zalane może zostać nawet 20 hektarów otuliny Ojcowskiego Parku Narodowego.

Mówi Marcin Szymański - inicjator akcji Ocal Dolinę Prądnika

fot: Bartłomiej Bujas

Zamiast budowy zbiornika planowana jest modernizacja i pogłębianie stawów.

"Te działania będą oparte na isniejącej infrastrukturze, czyli nie będzie budowy nowego suchego zbiornika, tylko wykorzystywanie infrastruktury istniejącej poprzez jej odpowiednią rekultywację, wybagrowanie, odtworzenie jej zdolności pojęmnościowej na przyjęcie wód" - mówi Małgorzata Sikora dyrektor regionalnego zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie

Co ważne, zaproponowane zmiany nie spowodują również wysiedleń mieszkańców.


Marcin Szymański, inicjator akcji Ocal Dolinę Prądnika, podkreśla, że protesty wreszcie przyniosły skutek. Jego zdaniem bez nich niewykluczone, że do zmiany projektu w ogóle by nie doszło. 


"Byłem zaskoczony skalą akcji, bo grupa ludzi, którzy nas wspierali w ciągu dwóch, trzech tygodni rozrosła się trzech tysięcy. Jako przykład podam, że w jeden weekend zebraliśmy 1500 podpisów, więc to pokazuje, ile osób tutaj tak naprawdę do tego miejsca przyjeżdża. Wydaje mi się, ze skala protestów zaskoczyła wszystkich łącznie z Wodami Polskimi i ministerstwem" - komentuje Szymański.

Działania mieszkańców zostały zauważone przez lokalne władze samorządowe, które zaproponowały budowę mniejszych zbiorników retencyjnych. W sumie będzie ich 5. To skuteczna forma ochrony przeciwpowodziowej, jak przekonuje wójt gminy Wielka Wieś, Krzysztof Wołos.


"Pozwoli nam nie tylko ochronić tereny przy rzece Prądnik, ale również to, czego nie brano wcześniej pod uwagę: ochronić mieszkańców gmin Sułoszowa, Skała i Wielka Wieś" - mówi Wołos.

Teraz - zgodnie z zapowiedziami - wszystkie zmiany w projekcie ochrony przeciwpowodziowej w Dolinie Prądnika znowu będą konsultowane. Protestujący czekają więc na ostateczny dokument, który formalnie potwierdzi wszystkie ogłoszone dziś poprawki i zmiany. Jak zaznaczają -  na wielki entuzjazm mieszkańców, otwieranie szampana i świętowanie sukcesu przyjdzie jeszcze pora.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów