Pięć kotów utonęło w budynku fundacji "Stawiamy na łapy" przy ulicy Chocimskiej. Przez awarię prądu w budynku nie zadziałała specjalna pompa, którą włączała się automatycznie w czasie opadów deszczu.
Posłuchaj materiału Piotra Olszowego
W budynku przebywały 33 koty. Dla 28 ocalałych znaleziono już domy tymczasowe. "Koty będą tam aż do momentu wysprzątania naszej siedziby. Chociaż szczerze mówiąc, to boimy się tutaj wracać" - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków Agnieszka Kizlich, szefowa fundacji.
Straż usunęła już wodę z pomieszczenia fundacji, ale straty są duże. To już drugi przypadek zalania fundacji. Poprzedni miał miejsce pięć lat temu. To właśnie po tym incydencie została zakupiona pompa. Woda niestety spowodowała awarię prądu, wskutek czego pompa nie mogła zadziałać.
Fundacja szuka teraz nowego lokum dla swoich podopiecznych. Znalezienie go nie jest łatwe, ponieważ pomieszczenie musi spełniać odpowiednie wymogi.
Wszyscy chętni do pomocy fundacji mogą się zgłaszać na jej profilu facebookowym. Tam między innymi prowadzona jest zbiórka karmy dla kotów.
(Piotr Olszowy/ew)