Kolejne nawałnice przetoczyły się przez Małopolskę. Wczoraj po południu najmocniej padało w okolicach Krakowa, Oświęcimia, Wadowic, Tarnowa i Gorlic.
Nawałnica, która przeszła nad Krakowem, spowodowała kłopoty na lotnisku w Balicach. Woda z płyty postojowej wdarła się do jednego z terminali. Pasażerowie do północy byli odprawiani z drugiego terminala. Tam również była woda, ale strażakom szybko udało się ja wypompować. Te komplikacje nie spowodowały opóźnień w przylotach i odlotach samolotów.
W Krakowie dwie osoby zostały ranne, po tym jak na ich samochód stojący w korku na ulicy Czarnowiejskiej, spadło drzewo. Kobieta i mężczyzna przewiezieni zostali do szpitala. W okolicach Plant, na zaparkowany samochód spadło drzewo, na szczęście jego kierowca nie odniósł obrażeń. W sumie strażacy w Krakowie j kilkanaście razy razy musieli usuwać powalone konary z dróg.
Spadające gałęzie w kilku miejscach uszkodziły też trakcję tramwajową, co spowodowało spore utrudnienia w kursowaniu komunikacji zbiorowej w Krakowie. W okolicach Oświęcimia i Wadowic z 25 podtopionych budynków trzeba było wypompować wodę. W Gorlicach 5 domów zabezpieczonych zostało workami z piaskiem.
RK