Urządzenie zamontowano na budynku Urzędu Gminy. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że zakupiono go dzięki zbiórce ogłoszonej przez sołtysa Mogilan Mateusza Pasztę, który jest też strażakiem-ochotnikiem.
Na apel burmistrza odpowiedzieli biznesmeni i zwykli mieszkańcy, którzy w sumie przekazali niecałe 10 tysięcy złotych na zakup urządzeni ratującego życie. Pieniądze udało się zebrać zaledwie... w tydzień.
(Maciej Skowronek/ko)