To inicjatywa Stowarzyszenia Wychowanków Uniwersyteckich Studiów Rolniczych w Krakowie oraz członków Kabaretu "Pod Budą". Autorzy pomysłu chcieliby rzeźbę słynnego kabareciarza postawić na rogu ulic Jabłonowskich i Czapskich.
Z Andrzejem Sikorowskim rozmawia Magdalena Zbylut-Wiśniewska
- Choć wychowywaliśmy się na Smoleniu, na nagraniach i świetnie się przy tym bawiliśmy, mam poczucie, że w tej przestrzeni tablica by wystarczyła. Ta forma by się świetnie wkomponowała w przestrzeń zieloną, park. Może w kontekście Uniwersytetu Rolniczego? - mówi Piaskowski. Innego zdania są radni Dzielnicy Stare Miasto.
Proponowana przez inicjatorów lokalizacja znajduje się w strefie ścisłej ochrony konserwatorskiej. Ta stanowi strefę buforową dla obszaru wpisanego na listę UNESCO.
Mówi Tadeusz Juliszewski, profesor na Wydziale Inżynierii Produkcji i Energetyki Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.
- Taką okoliczność również bierzemy pod uwagę, jakkolwiek będziemy upierali się - mówiąc trochę metaforycznie - przy zmianie klimatu wokół tej sprawy. Tak jak przeniesiono pomnik Wyspiańskiego, wierzę, że i przeniesiemy, gdyby teraz to się nie udało, pomnik z otoczenia uniwersyteckiego na ulicę Czapskich. Nota bene jest to budynek należący także do uniwersytetu. Mieści się tak w tej chwili dom studencki Bratniak - tłumaczy jeden z inicjatorów posadowienia pomnika - Tadeusz Juliszewski, profesor na Wydziale Inżynierii Produkcji i Energetyki Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.
Sam pomnik ma formę sylwetkową naturalnej wielkości. Przedstawia kabareciarza stojącego obok ławeczki, a pod ławeczką leży kot.