Spacerującego po torach kolejowych w okolicach szpitala Narutowicza w Krakowie łosia zauważył słuchacz Radia Kraków pan Jakub. Rozpoczęła się akcja poszukiwawcza policji, straży miejskiej i towarzystwa ochrony zwierząt. Do mundurowych wpłynął wniosek o możliwość odstrzelenia zwierzęcia, jednak spotkał się z odmową.
- Biorąd pod uwagę, że nie stwarzał on zagrożenia dla ludzi, a po prostu sobie spacerował, policjanci nie widzieli potrzeby, aby zwierzę odstrzelić - mówi Radiu Kraków krakowska policja.
Jeśli łosia uda się ponownie zlokalizować, zostanie on uśpiony i przewieziony poza miasto.
(Karol Surówka/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: