O kolejne tygodnie przedłużą się prace nad nową wersją uchwały krajobrazowej w Krakowie. Wczoraj (19 stycznia) radni mieli zaopiniować prezydencki projekt zmian, ale ze względu na dużą liczbę regulacji i złożoność uchwały dyskusja została przełożona na luty. Nowelizacja zakłada, na przykład, likwidację "okrąglaków", czyli słupów reklamowych. W dokumencie mowa też o większych restrykcjach dotyczących umieszczania reklam w szkołach, instytucjach kultury i w klubach sportowych.
Są propozycje wprowadzenia kolejnych ulic, gdzie będzie drastyczne ograniczenie ilości billboardów, czy w ogóle nośników reklamowych. A to oznacza, że reklama w Krakowie jeszcze bardziej podrożeje. Zwrócę uwagę, co wisi na billboardach - nie ma już krakowskich firm, które się reklamują. Liczba nośników w Krakowie jest tak niewielka, a umieszczanie na nich reklam tak drogie, że lokalnych firm na to po prostu na to nie stać
tłumaczy Grzegorz Stawowy, przewodniczący komisji planowania przestrzennego RMK.
Uchwała krajobrazowa obowiązuje w Krakowie od lipca 2022 roku. Przepisy regulują kwestie umieszczania szyldów i tablic reklamowych w przestrzeni publicznej. Za wystawienie niezgodnej z prawem reklamy naliczane są kary finansowe.
Uchwała krajobrazowa utknęła. Procedury ciągną się miesiącami
Stanisław Mazur, wiceprezydent Krakowa, odpowiada radnemu Stawowemu:
Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że propozycja nowej uchwały krajobrazowej jest zbyt restrykcyjna. To efekt wielu rozmów ze wszystkimi zainteresowanymi stronami.
Wiceprezydent Mazur uważa, że przewodniczący Stawowy nie ma racji, a w dodatku komisja zabrała się za pracę zbyt późno - bo dopiero po ponad roku.
Kluczowe jest to, czy możemy zacząć rozmawiać i szukać takich rozwiązań, dzięki którym to, co jest wartością dla mieszkańców Krakowa, czyli wysokiej jakości ład przestrzenny, nie będzie jednocześnie dezorganizować życia mieszkańców, firm, przedsiębiorstw, instytucji, które w naszym mieście działają
- dodaj Mazur.
Najważniejsze proponowane zmiany w uchwale krajobrazowej to, między innymi, kwestia umieszczania reklam na rusztowaniach podczas remontów oraz usunięcie "okrąglaków" - słupów reklamowych. Prezydencki projekt zakłada również uregulowanie problemu bannerów i materiałów wyborczych, ale na to nie chcą zgodzić się radni. Ich zdaniem nie jest to kompetencja rady gminy i wystarczy tu obowiązujący Kodeks wyborczy.