Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Trwają testy nowych krakowskich rowerów miejskich LajkBike

W czwartek ruszają zapisy na wypożyczenie nowego roweru miejskiego w Krakowie — chodzi o LajkBike. Są to tradycyjne jednoślady, ale także 250 rowerów elektrycznych. Koszt ich wypożyczenia to 79 złotych miesięcznie przy limicie 900 kilometrów.

Trwają testy nowych krakowskich rowerów miejskich LajkBike
Fot. Bartłomiej Bujas

Posłuchaj wypowiedzi

Nie każdy mieszkaniec jest fanem zwykłych rowerów, ale forma elektrycznych jednośladów przypadła im do gustu:

Nie jestem fanem rowerów, ale jest przyjemnie. Przesiadając się ze zwykłego roweru na taki, można powiedzieć, że jest potęga. Polecam ten sprzęt wszystkim tym, którzy pracują w centrum i przede wszystkim mają problemy z parkowaniem.

Łukasz Franek z Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie tłumaczy, w jaki sposób można wypożyczyć taki rower:

Jest specjalna strona internetowa (lajkbike.ztp.krakow.pl), na której dokonujemy rejestracji, podając podstawowe dane, że jesteśmy zainteresowani i dostajemy e-mail potwierdzający, że zgłoszenie zostało przyjęte. Następna informacja będzie w okolicach 1 września lub po weekendzie 4 września.

Rowery są w pełni wyposażone i przygotowane do jazdy.

Nasze rowery elektryczne mają zintegrowaną baterię z ramą, wygląda to bardzo schludnie. Nie ma ryzyka, że coś się nam może uszkodzić. Sam silnik ma 5 trybów wspomagania, oprócz tego mamy też 7 biegów w tylnym kole, mamy bardzo mocne hamulce hydrauliczne tarczowe i oczywiście oświetlenie.

- mówi Paweł Krynicki, mechanik ZTP.

17 sierpnia ruszą zapisy na wypożyczenie rowerów w Krakowie

Fot. Bartłomiej Bujas

Mieszkańcy na co dzień użytkujący rowery podkreślają, że wybór elektrycznego odpowiednika jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które nie przepadają za ciągłym pedałowaniem:

Jak komuś się nie chce się pedałować, to jest idealny wybór. My jeździmy standardowymi rowerami i jednak trochę siły trzeba w to włożyć, a tutaj praktycznie raz wystarczy zakręcić pedałem i rower jedzie sam.

Rower LajkBike jest wypożyczany na okres 3 miesięcy, ale istnieje możliwość na przedłużenie tego terminu.

To nie jest zależne od tego czy jest to tradycyjny rower, czy elektryczny. Wypożyczamy na maksymalnie 3 miesiące. Po upływie tego czasu rower trzeba oddać i zrobić miejsce komuś innemu, kto chce przetestować rower. Jeśli byłaby taka sytuacja, w której jest mniej chętnych na rowery niż rowerów, to istnieje opcja wykupienia kolejnych miesięcy, ale to tylko pod tym warunkiem

- mówi Marcin Wójcik z Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie.

Miasto za każdy rower elektryczny zapłaciło prawie 10 500 zł. To w sumie dwa miliony sześćset tysięcy złotych. W planach jest zakup kolejnych 250 egzemplarzy. Wypożyczać można także tradycyjne rowery — pół tysiąca sztuk kosztowało prawie milion złotych.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026

  • Węzeł, który "wybacza" błędy kierowcom. Duże zmiany na S7 przed Wszystkimi Świętymi

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć