To był tragiczna noc na drogach w Małopolsce. W Sierczy koło Wieliczki trzy osoby zginęły w płomieniach, po tym, jak na drodze lokalnej auto wjechało do rowu.
Posłuchaj co mówi rzecznik małopolskiej straży pożarnej mł. kpt. Hubert Ciepły
- W Sierczy w powiecie wielickim tuż po północy doszło do wypadku samochodu osobowego. Pojazd natychmiast stanął w płomieniach. Niestety wewnątrz - po ugaszeniu - ujawniliśmy trzy ofiary śmiertelne - mówi rzecznik małopolskiej straży pożarnej mł. kpt. Hubert Ciepły.
Policja ustala dane trzech osób, które zginęły w tym wypadku. Około północy na drodze lokalnej spłonęła osobówka. W środku były trzy młode osoby. Policji udało się już ustalić, kto jest właścicielem samochodu.
- Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierujący pojazdem marki Lexus stracił na łuku drogi panowanie nad pojazdem, zjechał z jezdni i uderzył w betonowy przepust. W wyniku silnego uderzenia, pojazd zapalił się. Na miejscu prowadzone były czynności pod nadzorem prokuratora - relacjonuje Mateusz Lenartowicz z małopolskiej policji.
Sekcja zwłok jeszcze w piątek
Jeszcze na piątek planowana jest sekcja zwłok trzech osób, które zginęły w wypadku.
- Ze względu na stan zwłok wciąż nadal nie udało ustalić się tożsamości ofiar. Ciała są w znacznym stopniu zwęglone. Dopiero sekcja zwłok pozwoli ustalić płeć i tożsamość tych osób. Czynności operacyjne pozwolą na ustalenie przebiegu znaczenia. Świadek twierdzi, ze łuna była duża. Wszystkie przedmioty w samochodzie uległy spaleniu - powiedział Radiu Kraków prokurator Mariusz Boroń z Prokuratury okręgowej w Krakowie
Jak informuje prokuratura, po oględzinach biegły stwierdził, że przyczyną była nadmierna prędkość około 130 kilometrów na godzinę. Na miejscu nie stwierdzono śladów hamowania.