Górale z Murzasihla chcą zamknąć swoją wieś dla TIR-ów. Przez niewielką wypoczynkową miejscowość pod Zakopanem codziennie przejeżdża kilkadziesiąt ogromnych ciężarówek ze Słowacji.
Mieszkańcy mają dość ciężarówek, dlatego postanowili interweniować. Zgodnie z ich wolą już niebawem na rogatkach miejscowości staną znaki ograniczające tonaż wjeżdżających pojazdów. Policja zapewnia, że robi co może aby wyłapywać tych kierowców którzy łamią zakaz i przejeżdżają przez przejście graniczne na Łysej Polanie ale efekty działań drogówki na razie są znikome.
Kierowcy TIR-ów ryzykują bo najbliższe legalne dla nich przejście graniczne znajduje się w Chyżnem co oznacza nadłożenie prawie 100 km drogi.
Problemu z TIR-ami, po otwarciu nowej autostrady, boją się też mieszkańcy Tarnowa. A4 ma być przejezdna pod koniec roku - na razie będzie się kończyć w Tarnowie. Budowa odcinka w stronę Dębicy i Rzeszowa stanęła w lipcu i czeka na nowego wykonawcę. To oznacza, że samochody przyjadą do Tarnowa nową autostradą i przez miasto będą musiały dostać się na starą drogę krajową numer 4. Dlatego Jacek Kułaga z tarnowskiego magistratu przyznał, ze zastanawia się nad czasowym zamknięciem autostrady dla samochodów ciężarowych.
Prośba wpłynęła do Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad. Dyrekcja zapowiedziała jednak, że ruchu dla ciężarówek nie zamknie.
(Przemek Bolechowski/Bartek Maziarz /jg)