Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Sześciu absolwentów krakowskich uczelni stanie przed sądem za plagiaty?

Do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez sześciu byłych studentów krakowskich uczelni. Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli, mieli oni bezprawnie kopiować fragmenty cudzych opracowań naukowych do swoich prac magisterskich. Grozi im do trzech lat więzienia.

Dodatkowo bulwersować może fakt, że większość osób podejrzanych o plagiat rozpoczęła już pracę na stanowisku nauczyciela. Kończyli oni studia o profilu pedagogicznym. "Ich promotorzy całym zajściem był całkowicie zaskoczeni" - przyznał Dariusz Nowak, rzecznik Najwyższej Izby Kontroli, instytucji która prowadziła kontrolę prac naukowych na krakowskich uczelniach. Jak dodaje Nowak, system wychwytywania plagiatów na uczelniach jest całkowicie nieszczelny.

Programy antyplagiatowe łatwo obejść, a promotorzy nie mają możliwości sprawdzania wszystkich swoich podopiecznych. "Niektórzy wykładowcy, których kontrolowaliśmy, prowadzili nawet do stu przyszłych magistrów jednocześnie" - podkreśla rzecznik NIK.

O tym, że sześć wykrytych plagiatów to jedynie wierzchołek góry lodowej, przekonany jest m.in. Sebastian Gałecki, etyk z Klubu Jagiellońskiego. "Trudno zresztą się dziwić. W naszym kraju jest ogromne przyzwolenie na oszukiwanie w szkołach czy na uczelniach. Sam znam przypadek prorektora ds. nauczania z mojej uczelni, któremu udowodniono plagiat w pracy doktorskiej. Nie spotkały go żadne konsekwencje, do tej pory nie został usunięty ze stanowiska - przyznał Gałecki w rozmowie z reporterem Radia Kraków.

Zdaniem etyka, pobłażliwe podejście do oszukiwania w szkole wynosimy choćby z domów. Rodzice opowiadają w żartach, jak w szkole udało im się ściągnąć na klasówce czy też na maturze. Dodatkowo kary za oszustwo w szkołach w Polsce są zaskakująco niskie. Dla przykładu w Stanach Zjednoczonych jednokrotne ściąganie na egzaminie grozi wydaleniem ze szkoły i całkowitym zablokowaniem kariery naukowej. W Polsce tymczasem ściągającego ucznia czeka najczęściej upomnienie, obniżenie oceny lub powtórzenie egzaminu.  

Efekt? Ogromna i niezmierzona liczba prób oszustwa czy udanych oszustw. O problemie powstają nawet już opracowania naukowe. Opublikował je dr Marek Wroński, badacz, który zajmuje się "łowieniem" plagiatów. Opublikował on kilka tysięcy przypadków plagiatów, których dopuścili się pracownicy akademiccy.

Problem sięga nawet kierunków przygotowujących do zawodów niosących ogromną odpowiedzialność, takich jak medycyna czy studia inżynierskie. "W tej chwili prowadzone są u nas dwa postępowania dotyczące oszustw" - przyznaje Bartosz Dembiński, rzecznik Akademii Górniczo Hutniczej. Jak dodaje, jeden dotyczy plagiatu w pracy inżynierskiej, a drugi próby "podstawienia" kogoś, by napisał egzamin zamiast studenta. Nie wiadomo jeszcze, jakie kary spotkają tych studentów.

O problemie oszustw na uczelniach zdaje się już wiedzieć ministerstwo, które na dniach planuje uruchomić ogólnouczelniany program antyplagiatowy i zobowiązać promotorów do weryfikowania w nim prac licencjanckich, inżynierskich i magisterskich. W tej chwili system testowany jest już na wydziałach filologicznych UJ. Jeżeli testy na terenie całego kraju wypadną pomyślne, pod kątem ewentualnych plagiatów sprawdzone mają zostać wszystkie prace magisterskie z ostatnich 5 lat.

(Karol Surówka/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe