Krakowscy urzędnicy nie mają sobie nic do zarzucenia w sprawie szarpaniny do jakiej doszło rano w Krakowie przy rozdawaniu wejściówek na treningi przed meczami Euro 2012.
Posłuchaj relacja Joanny Gąski
Według policji, od 8 rano na szklaną fasadę budynku Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego, nacierało ponad 2,5 tysiąca osób.
Kibice chcieli zdobyć darmowe bilety na otwarte treningi reprezentacji Anglii, Holandii i Włoch. Nad tłumem nie mogli zapanować ochroniarze i nieliczne odziały straży miejskiej, bo z placu przed budynkiem CORT-u nie było alternatywnego wyjścia.
Filip Szatanik z Krakowskiego Magistratu tłumaczył, że CORT był najlepszym miejscem do dystrybucji wejściówek, gdyż było to poza centrum miasta i mogła się tam ustawić długa kolejka. Filip Szatanik mówił, że nie na wszystkie sytuacje zawsze można się przygotować.
Przeciwnego zdania byli oczekujący na wejściówki w tłumie. "To był chaos" - mówiła pani Barbara, która zemdlała przed wejściem. Jak wspomina, nie można było przemieścić się w żadną stronę. Wiele osób skarżyło się, że służby miejskie w niewystarczający sposób zabezpieczyły miejsce pod kątem bezpieczeństwa. Mimo zamieszania obyło się bez poważniejszych obrażeń.
Według informacji Urzędu Miasta, w Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego rozdanych zostało 7 tysięcy wejściówek. Po 6 tysięcy biletów rozdanych zostało na stadionach Wisły i Cracovii.
W sumie Urząd Miasta przeznaczył do publicznej dystrybucji 19 tysięcy biletów na otwarte treningi.
(Joanna Gąska/IAR/jp)