Kraków szykuje się do sylwestra na Rynku Głównym. Impreza będzie na pewno, ale Krakowskie Biuro Festialowe szczegółowy program zdradzi dopiero pod koniec tygodnia. Pewne jest jednak to, że podczas imprezy nie będzie... spektakularnego pokazu sztucznych ogni.
- Wiem, że sylwester kojarzy się z fajerwerkami, ale ja jestem temu przeciwna z kilku powodów. Nie będziemy strzelać dużych fajerwerków z płyty Rynku, bo wokół jest mnóstwo zabytków. Wielokrotnie rozmawiałam z proboszczem kościoła Mariackiego i podkreślał, że jest to dla niego problem - wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków Izabela Helbin, dyrektor KBF-u. - Przez ostatnia lata strzelaliśmy z placu Szczepańskiego i to też nie było do końca dobre. Także pogoda podczas sylwestra to dla nas ruletka. Strzelanie pieniędzmi w powietrze nie jest w naszym stylu.
Do tej pory pokazy fajerwerków zazwyczaj się odbywały, ale jak przekonuje Izabela Helbin, wiele osób miało sporo uwag.
- Choć my sprzątamy po pirotechnice, to są podwórka i prywatne posesje. Właściciele byli niezadowoleni, że odłamki tam zostawały. Bierzemy pod uwagę to, co mieszkańcy mówią. Wiem, że niektórzy ludzie oczekują pokazu, ale pirotechnika nie jest najlepszym pomysłem. - uważa dyrektor KBF.
Izabela Helbin nie chciała zdradzić, kto pojawi się na scenie 31 grudnia. Z programem imprezy krakowianie będą mogli się zapoznać w piątek, 5 grudnia.
(Aleksandra Ratusznik/ew)