Sprawca strzelaniny na Rynku Głównym w Krakowie został zatrzymany – potwierdził na antenie Radia Kraków kapitan Hubert Ciepły z małopolskiej straży pożarnej. Napastnik miał przemieszczać się samochodem i strzelać do przypadkowych osób. Są zabici i ranni, jednak dokładna liczba ofiar nie została jeszcze potwierdzona. – W ciągu kilkunastu minut Rynek Główny opustoszał. Pozostały tam wyłącznie służby – relacjonował rzecznik strażaków.
Co w tej chwili wiadomo na temat wydarzeń na Rynku Głównym w Krakowie? Pojawiła się informacja, że sprawca strzelaniny został zatrzymany.
Kapitan Hubert Ciepły: Tak, zgadza się. Polska policja wydała już oficjalny komunikat, że sprawca strzelaniny został zatrzymany. Wcześniej apelowaliśmy do mieszkańców, aby ukryli się w bezpiecznych miejscach i nie wychodzili z mieszkań. Teraz mamy już potwierdzenie ze strony policji, że sprawca został zatrzymany.
Czy wiadomo, czy działał sam, czy sprawców było więcej?
Kapitan Hubert Ciepły: Trudno mi to potwierdzić. Jako straż pożarna zostaliśmy wezwani przede wszystkim do zabezpieczenia miejsca zdarzenia i pomocy policji. To policja prowadzi działania w tego typu sytuacjach. Nie mamy informacji, czy sprawca działał sam, czy było ich więcej. Możemy natomiast potwierdzić oficjalny komunikat policji o zatrzymaniu sprawcy strzelaniny.
Czy na Rynku Głównym nadal trwają działania służb? Czy wszyscy ranni zostali już przewiezieni do szpitali? Ile jest ofiar? Pojawiają się sprzeczne informacje. Według jednych zginęły dwie osoby, według innych liczba ofiar śmiertelnych może wynosić nawet pięć.
Kapitan Hubert Ciepły: Mogę potwierdzić, że są ofiary śmiertelne i osoby ranne. Wszyscy ranni zostali przetransportowani do szpitali. Kilkadziesiąt minut temu rozmawiałem z dowódcą akcji. Na ten moment nie mamy jeszcze dokładnego potwierdzenia liczby ofiar śmiertelnych.
Sprawca przemieszczał się i oddawał strzały w kilku miejscach. Dlatego trzeba poczekać na oficjalne komunikaty. Policja będzie dokładnie sprawdzać poszczególne miejsca zdarzenia, ponieważ strzelanina nie ograniczała się do jednego punktu w rejonie krakowskiego Rynku.
Czyli rozumiem, że sprawca poruszał się samochodem i z niego strzelał?
Kapitan Hubert Ciepły: Tak, na ten moment takie mamy informacje. Sprawca wjechał na Rynek i zaczął oddawać strzały do przypadkowych osób. Dlatego od początku apelowaliśmy do mieszkańców, aby ukryli się w bezpiecznych miejscach, nie wychodzili z restauracji ani z mieszkań.
Teraz mamy już oficjalny komunikat o zatrzymaniu sprawcy, więc mieszkańcy mogą spokojnie wyjść na ulice.
Chciałbym też podkreślić bardzo dobrą reakcję mieszkańców. Dosłownie w ciągu kilkunastu minut Rynek Główny w Krakowie opustoszał. Pozostały tam wyłącznie służby. Nasz apel przyniósł skutek również dzięki mediom i szybkiemu przekazywaniu informacji. Chciałbym za to serdecznie podziękować.
Najważniejsze jest to, że sprawca strzelaniny został zatrzymany.
I to jest w tej chwili najważniejsza informacja, którą możemy przekazać. Według służb zagrożenie minęło, mieszkańcy mogą już bezpiecznie wychodzić z domów. Naszym gościem był kapitan Hubert Ciepły z małopolskiej straży pożarnej. Bardzo dziękuję za rozmowę.