Alicja Rapsiewicz i Andrzej Budnik po ponad czteroletniej podróży dookoła świata wracają do domu. Podczas swojej podróży przejechali kilkadziesiąt tysięcy kilometrów,
Posłuchaj Andrzeja Budnika
Odwiedzili mi.n. Japonię, Australię, Birmę, Pakistan, Afganistan i wiele wiele innych miejsc. Jak powiedzieli reporterowi Radia Kraków, w pewnym momencie przestali liczyć, ile kilometrów pokonali i ile krajów zwiedzili. Dla nich najważniejsze było spełnienie marzenia, choć nie ukrywają, że czują już zmęczenie droga. Ostatni etap podróży z Bankoku do Polski pokonali, jadąc na rowerach.
"Są takie chwile, na które czeka się miesiącami. Dojechanie rowerem do Polski z Tajlandii i przekroczenie granicy naszego kraju było w pewnym sensie zwieńczeniem kilkunastu miesięcy podróży okupionej sporą ilością wysiłku i wyrzeczeń. Teraz postawiliśmy małą kropkę nad "i". Na dużą musimy poczekać cierpliwie jeszcze kilkanaście godzin jak dojedziemy do Krakowa- powiedzieli Alicja i Andrzej podczas rozmowy z Kubą Nizińskim.
Zobacz: Rowerem przez świat