We wtorek po południu zawaliła się część dachu na jednej z trybun Stadionu Miejskiego przy ulicy Reymonta. Konstrukcja podtrzymująca zadaszenie trybuny nie wytrzymała naporu topniejącego śniegu.
"Usterka, a nie katastrofa budowlana" - to odpowiedź rzecznika Wisły Kraków, Adriana Ochalika na doniesienie o zawaleniu się stadionu Wisły. Według Ochalika uszkodzone zostały tylko drobne elementy plastikowe konstrukcji, jednak stadion wciąż jest bezpieczny.
Dach popękał w kilku miejscach. W rezultacie na trybunę spało kilka płyt pleksiglasowych z zadaszenia stadionu. Zdaniem urzędników ZIKiT- u. kawałek lodu, który spadł z dachu trybuny wschodniej, uszkodził fragment zadaszenia trybuny południowej. Według informacji urzędu zniszczona jest tylko niewielka część konstrukcji.
źródło: Wisła Kraków
Nie wiadomo ile potrwa naprawa, dlatego niewykluczone, że podczas meczów Białej Gwiazdy część trybun będzie zamknięta. Stadion odremontowany za 540 milionów złotych jest bublem budowlanym i rok temu zwyciężył w konkursie Archi-Szopa na najgorszą budowlę Krakowa 2011 roku. Jak twierdzi Ochalik - cała konstrukcja dachu zostanie dokładnie sprawdzona. Przekonuje że stadion będzie gotowy na zbliżający się początek rundy jesiennej ekstraklasy. Pod koniec lutego Wisła zagra u siebie z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Do tego czasu dach ma być już naprawiony.